przez redakcja | poniedziałek 20 lutego 2023 | aktualności
Rząd Walii zawiesił wszystkie duże projekty drogowe. Walijski wiceminister gospodarki i transportu, Lee Waters, wskazał, że budowa dróg sprzyja zwiększaniu ruchu samochodowego oraz wzrostowi emisji dwutlenku węgla.
Czy to znaczy, że Walia przestanie w ogóle budować drogi? Jak informuje portal Rynek Infrastruktury, projekty drogowe będą realizowane tylko jeśli analiza wykaże, iż przyczynią się do zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych.
Realizowane projekty infrastrukturalne mają cechować się zmniejszoną ilością emitowanego dwutlenku węgla. Dodatkowo rząd chce, aby na wstrzymaniu budowy dróg skorzystał transport publiczny, pieszy i rowerowy. W zeszłym roku Waters powiedział, że „zwolni miejsce na drogach”, aby uczynić transport publiczny „bardziej atrakcyjnym”. Dodał, że dokonanie tego stworzy „system, który zaspokoi nie tylko potrzeby osób posiadających samochody”.
Podjęta przez walijski rząd decyzja jest następstwem przeglądu inwestycji drogowych dokonanego przez Welsh Roads Review Panel – rządową grupę doradczą utworzoną we wrześniu 2021 r. Eksperci polecili walijskiemu rządowi wstrzymanie lub ponowną ocenę 55 projektów drogowych.
Inwestujemy również w realne alternatywy, w tym w projekty kolejowe, autobusowe, piesze i rowerowe – powiedział cytowany przez „Forbesa” wiceminister ds. zmian klimatycznych.
przez redakcja | poniedziałek 20 lutego 2023 | aktualności
1 marca emerytury wzrosną o 14,8 proc. W tym roku waloryzacja będzie kwotowo-procentowa z zastosowaniem gwarantowanej kwoty podwyżki, która wyniesie 250 zł brutto.
Jak informuje pulshr.pl, waloryzacja emerytur, rent i innych świadczeń długoterminowych z ZUS, KRUS i systemu mundurowego w 2023 r. obejmie łącznie około 10,3 mln osób. Będzie się składać z trzech komponentów: cenowego, płacowego i kwotowego. Wskaźnik waloryzacji wyniesie 14,8 proc., bo tyle wyniosła średnioroczna inflacja dla gospodarstw domowych emerytów i rencistów (14,4 proc.).
Od marca wzrosną najniższe gwarantowane kwoty świadczeń emerytalno-rentowych. Minimalna emerytura będzie wynosiła 1588,44 zł brutto, czyli o 250 zł więcej niż dotychczas. Do kwoty 1588,44 zł brutto wzrośnie również minimalna renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, renta rodzinna i renta socjalna. Natomiast minimalna renta z tytułu częściowej niezdolności do pracy od marca będzie wynosiła 1191,33 zł brutto, a świadczenie przedemerytalne 1600,70 zł brutto.
Podwyżką objęte będą również dodatki i świadczenia pieniężne. Najpopularniejszy z nich – dodatek pielęgnacyjny wyniesie 294,39 zł.
Waloryzacja przeprowadzana jest z urzędu, co oznacza, że nie trzeba składać żadnego wniosku.
przez redakcja | niedziela 19 lutego 2023 | aktualności
Pracownicy gospodarczy toruńskiej uczelni od ponad tygodnia prowadzą protest przeciwko niegodnym zarobkom. Ich pensje zasadnicze wynoszą 2620 złotych.
Jak informuje serwis ototorun.pl, od nowego roku wynagrodzenie minimalne wzrosło do kwoty 3490 złotych brutto. Na UMK kwestię podwyżek rozwiązano w taki sposób, że pensja zasadnicza pracowników gospodarczych nadal wynosi 2620 złotych. Do niej doliczane są premie i dodatek wyrównawczy, z którymi suma osiąga wymagane 3490 złotych brutto. Oznacza to, że ostatecznie pracownicy i tak otrzymują wynagrodzenie w wysokości blisko 2700 złotych. Ponadto dodatek za staż pracy, premie, nadgodziny, składka do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oraz świadczenie chorobowe są odliczane od wynagrodzenia zasadniczego.
Spowodowało to sprzeciw ze strony dwójki pracowników uczelni – panów Sławomira i Zbigniewa, którzy tuż po zakończeniu swoich obowiązków służbowych udają się pod siedzibę rektoratu UMK. Tam w godzinach 14:30-16:00 stoją ubrani w charakterystyczne kamizelki i na tablicach trzymają swoje postulaty. Ich protest jest niemy.
– Chcemy zadbać o swoje wynagrodzenie, żeby było godne. Obecnie jest to mniej niż minimum do przeżycia. W weekendy musimy dorabiać, pracując w sklepach i na budowach – mówią protestujący.
Jakie postulaty mają strajkujący? – Nasze wynagrodzenie zasadnicze powinno wynosić 3490 zł, a jeśli nie, to musieć mieć “trójkę” z przodu. Wiemy, że na uczelni można znaleźć pieniądze na podwyżki. Przykład? Szkolenia dla kadry kierowniczej są organizowane z rozmachem. Ponadto chcemy upublicznienia pełnych zarobków rektora, kanclerza i kwestora.
Panowie Sławomir i Zbigniew od odpowiednio 19 i 20 lat zajmują się na uczelni pracami gospodarczymi. Ich obowiązki to m.in. przenoszenie mebli na wszystkich wydziałach, troska o zieleń i odśnieżanie. Obaj czują pełne wsparcie w proteście ze strony innych pracowników UMK, także administracyjnych, oraz wykładowców.
Myślę o strajku głodowym. Może tak być, że któregoś dnia pracownicy rektoratu po przyjściu do pracy zastaną mnie na styropianie – mówi pan Sławomir.
przez redakcja | piątek 17 lutego 2023 | aktualności
Jak wynika z badania przeprowadzonego przez Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia w 2022 roku, pacjenci doceniają zaangażowanie i pracę pielęgniarek. To one wśród personelu medycznego są najlepiej oceniane.
Jak informuje pulshr.pl, w ramach badania przeprowadzonego przez Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia w 2022 roku, przepytano 50 tys. pacjentów z ponad 130 szpitali w zakresie doświadczeń z pobytu w szpitalu.
Badanie było prowadzone w formie ankiety elektronicznej, którą wypełniano bezpośrednio przed wypisem ze szpitala lub po powrocie do domu. W oparciu o wyniki dokonano oceny kluczowych obszarów oraz utworzono zestaw wskaźników z zakresu: opieki lekarskiej, opieki pielęgniarskiej, opieki fizjoterapeutów, komunikacji personelu, bezpieczeństwa opieki, warunków pobytu i rekomendacji szpitala.
Najlepiej spośród personelu medycznego oceniono pielęgniarki. 80 proc. pacjentów doceniło ich zaangażowanie i kompetencje, wystawiając im za to najwyższą możliwą ocenę – „5”.
W przypadku opieki lekarskiej taką ocenę wskazało 77 proc. pytanych. Ocena jakości opieki medycznej dla wszystkich grup zawodowych była wysoka i tylko niewielki odsetek pacjentów ocenił negatywnie pracę personelu medycznego (3-4 proc.). Kluczowym elementem dobrej opieki jest komunikacja pomiędzy pacjentem a osobami sprawującymi nad nim opiekę. W przypadku tego obszaru 6 proc. pacjentów wskazało, że nie rozumiało, co chcą przekazać lekarze. 8 proc. miało poczucie, że nie uczestniczy w decyzjach dotyczących sprawowania opieki.
Poprawy wymaga opieka psychologiczna. Co piąty pacjent przyznał, że w czasie hospitalizacji odczuwał przygnębienie. Okazuje się, że wsparcie w szpitalu chorzy mogą otrzymać praktycznie jedynie ze strony pielęgniarek.
przez redakcja | czwartek 16 lutego 2023 | aktualności
Fabryka wchodząca w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej jest liderem w produkcji sprzętu dla Wojska Polskiego. Planowana jest rozbudowa zakładów w Jelczu-Laskowicach.
Jak informuje portal money.pl, w latach świetności Zakłady Samochodowe Jelcz S.A. zatrudniały ponad 10 tys. osób. Ostatni autobus zjechał z taśmy montażowej w 2008 r. W tym samym roku sąd ogłosił upadłość Zakładów Samochodowych Jelcz S.A. W wyniku przekształceń kapitałowych powstała spółka-córka, która jest obecnie częścią Polskiej Grupy Zbrojeniowej.
Spółka Jelcz w ostatnim czasie na dobre powróciła na motoryzacyjny rynek. Zakład jest bowiem liderem w produkcji sprzętu dla Wojska Polskiego. Chodzi m.in. o dostarczanie w ramach programu „Wisła” pojazdów do elementów systemu Patriot. W ubiegłym roku fabryka wyprodukowała także 19 ciągników do zestawu JAK, służącego do transportu czołgów i ciężkiego sprzętu gąsienicowego.
Tylko od września 2022 r. Jelcz zawarł kilka znaczących kontraktów. Chodzi o dwie duże umowy na dostawę pojazdów w układzie 4×4 i 6×6 na kwotę blisko 880 mln zł. Jelcz będzie także odpowiadał za dostarczenie kilku typów podwozi dostosowanych do wymagań Przeciwlotniczych Systemów Rakietowo-Artyleryjskich Pilica+.
Jelcz będzie również produkował pojazdy i podwozia dla pozyskiwanych z Korei Południowej wyrzutni K239 Chunmoo, jak i zamawianych w Stanach Zjednoczonych systemów HIMARS. Wyrzutnie te najczęściej montowane są na podwoziach amerykańskiej firmy Oshkosh, ale większość z tych wyprodukowanych dla Polski ma być osadzona na podwoziach wyprodukowanych w Jelczu-Laskowicach.
Rośnie liczba zamówień oraz projektów, w których Jelcz odgrywa kluczową rolę. Dlatego podjęliśmy decyzję o inwestycjach w nowe hale i zwiększanie zatrudnienia – zapowiedział prezes zarządu PGZ S.A. Sebastian Chwałek. Prezeska spółki Jelcz Wioletta Krawczyk-Namyślak w rozmowie z money.pl opowiada, że planowana rozbudowa zakładów będzie zdecydowanie największą inwestycją w rozwój firmy od kilkudziesięciu lat.
Burmistrz Jelcza-Laskowic Bogdan Szczęśniak w rozmowie z money.pl przyznaje, że jest bardzo duże zapotrzebowanie na pojazdy Jelcza stąd decyzja o rozbudowie zakładów. Brane są pod uwagę dwie lokalizacje w gminie. Wiadomo, że fabryka, która powstanie, będzie parokrotnie większa od tej istniejącej, a zatrudnienie, jak mówi burmistrz, zwiększy się w sposób istotny.
Upadek Jelcza był ciosem dla wielu rodzin. Jeżeli te zapowiedzi, o których teraz słyszymy, się spełnią, to nic tylko się cieszyć, bo Jelcz to symbol tego miasta – dodaje mieszkaniec gminy pan Władysław.
przez redakcja | środa 15 lutego 2023 | aktualności
Premier ogłosił decyzję o dokapitalizowaniu całego konsorcjum Huta Stalowa Wola kwotą 600 mln zł.
Jak informuje portal wnp.pl, szef rządu na konferencji prasowej w Hucie Stalowa Wola wskazywał, że właśnie w tym miejscu powstają m.in. armatohaubice Krab. Dzisiaj zwiększyliśmy zamówienie do 48 sztuk, ale Huta Stalowa Wola jest w stanie produkować 50 Krabów rocznie. Zwiększamy maksymalnie produkcję na potrzeby polskiej armii, która musi być tak silna, żeby nikt nie poważył się, aby Rosja nie poważyła się na atak na Polskę. Zwiększamy moce produkcyjne Huty Stalowa Wola w zakresie produkcji Krabów: na potrzeby polskiej armii, a także na eksport – powiedział.
Kolejne wsparcie to będzie 1 mld 200 mln zł, w tym m.in. 100 mln zł na dokapitalizowanie Autosanu na Podkarpaciu.
Huta Stalowa Wola S.A. (HSW) to jeden z największych i najważniejszych zakładów polskiego przemysłu zbrojeniowego; wchodzi ona w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej. W zakładzie powstają m.in. armatohaubice Krab, wyrzutnie rakiet Langusta oraz samobieżne moździerze Rak. W przyszłości w HSW powstawać mają także bojowe wozy piechoty Borsuk, które zastąpią w polskiej armii poradzieckie wozy BWP-1; obecnie trwają testy nowej konstrukcji.
przez redakcja | środa 15 lutego 2023 | aktualności
W roku szkolnym 2023/2024 uczniowie – już od siódmej klasy szkoły podstawowej – będą mogli wybrać język łaciński zamiast drugiego języka obcego nowożytnego. Łacina wraca do podstawy programowej.
Jak informuje Portal Samorządowy, „znajomość języka łacińskiego, a więc umiejętność obcowania z tekstami, spuścizną naszych przodków, jest naszym dobrem narodowym” – tymi słowami zaczyna się uzasadnienie decyzji Ministerstwa Edukacji i Nauki o włączeniu języka łacińskiego do podstawy programowej.
W konsekwencji już od początku roku szkolnego 2023/2024 uczniowie od siódmej klasy szkoły podstawowej będą mogli wybrać język łaciński zamiast drugiego języka obcego nowożytnego.
Możliwość nauki łaciny ma być kontynuowana także w liceach ogólnokształcących i technikach, dlatego planowane są także zmiany w egzaminie maturalnym. Ministerstwo Edukacji chce, by uczniowie mieli możliwość przystąpienia do egzaminu maturalnego z tego języka w części pisemnej. Zmiany w tym zakresie przewidziane są od roku szkolnego 2026/2027. Na poziomie rozszerzonym (tak jak dotychczas) uczniowie będą mogli przystąpić do egzaminu z przedmiotu „język łaciński i kultura antyczna”.
Problem braku nauczycieli to obecnie jedno z największych wyzwań, przed którym stoją szkoły. Brakuje nawet nauczycieli najbardziej popularnych przedmiotów. Nasuwa się więc pytanie, czy łaciny, która właśnie znalazła się w podstawie programowej, w polskich szkołach będzie miał kto uczyć?
przez redakcja | wtorek 14 lutego 2023 | aktualności
W Czechach planowana jest podwyżka wieku emerytalnego o cztery lata.
Obecnie wiek emerytalny dla mężczyzn i bezdzietnych kobiet wynosi w Czechach 64 lata. Docelowo miałby wynieść 68 lat. Osoby, które mają obecnie 50 lat, mają pracować do 66. roku życia. Obecni czterdziestolatkowie otrzymaliby emerytury w wieku 67 lat. Osoby poniżej 34. roku życia miałyby już pracować do osiągnięcia wieku 68 lat. Zmiany nie dotkną osób, które obecnie mają co najmniej 57 lat – informuje Czeska Telewizja (CT), powołując się na Dokument Ministerstwa Pracy zatwierdzony w zeszłym tygodniu przez liderów partii rządzących.
Jak informuje serwis Brno Daily, w odpowiedzi na doniesienie rzecznik rządu Vaclav Smolka napisał na Twitterze, że rząd jeszcze nie zatwierdził zmiany i jest to tylko propozycja ekonomistów. – Rozumiemy, że debata o podniesieniu wieku emerytalnego jest atrakcyjna dla mediów. Trzeba jednak uszanować fakt, że ostateczna propozycja zmian nie została jeszcze sfinalizowana – powiedział Smolka. Zapowiedział, że o ostatecznych zmianach opinia publiczna zostanie poinformowana w odpowiednim czasie, odbędą się też rozmowy z opozycją na ten temat.
Minister pracy Marian Jurečka proponuje w dokumencie stopniowe podnoszenie wieku emerytalnego po 2030 r. o dwa miesiące rocznie. Jurečka powiedział, że osoby z tzw. obciążających zawodów mogą przejść na wcześniejszą emeryturę bez sankcji. Zawody te obejmują tylko około pół miliona osób.
przez redakcja | poniedziałek 13 lutego 2023 | aktualności
Francuskie Zgromadzenie Narodowe wznawia w poniedziałek debatę nad rządowym projektem reformy emerytalnej, zakładającej podniesienie wieku emerytalnego z 62 do 64 lat. Centrala związkowa CGT zapowiedziała na czwartek kolejne strajki przeciwko zmianom.
Jak informuje pulshr.pl, Jak dotąd przyjęto jedynie 2 z 20 artykułów ustawy wprowadzającej reformę. Do rozpatrzenia pozostało 15 800 poprawek, zgłoszonych głównie przez lewicową koalicję Nupes. Niezależnie od wyniku debaty w Zgromadzeniu Narodowym, w piątek projekt zostanie przesłany do Senatu. Nie wiadomo, czy procedując w takim tempie deputowani zdołają się wypowiedzieć na temat kluczowego artykułu 7. ustawy, który mówi o podwyższeniu wieku emerytalnego z 62 do 64 lat.
Szybszych prac nad ustawą domagają się także związki zawodowe, które wspólnie sprzeciwiają się reformie, a w sobotę zorganizowały czwartą turę ogólnokrajowych strajków i protestów – przypomina agencja AFP.
Centrala CGT zapowiedziała też na czwartek nowy, 24-godzinny strajk i zaapelowała o przyłączenie się do niego m.in. kolejarzy, pracowników transportu, energetyki i sektora chemicznego. Byłby to piąty dzień ogólnokrajowych protestów i strajków wymierzonych w reformę. Ostatnia akcja miała miejsce w sobotę, gdy protestowało – według różnych szacunków – od miliona do 2,5 mln pracowników. Koalicja związków zawodowych jeszcze w sobotę ogłosiła, że kolejne protesty odbędą się 7 marca i według zapowiedzi związkowców mają „doprowadzić do paraliżu państwa we wszystkich sektorach”.
przez redakcja | niedziela 12 lutego 2023 | aktualności
Prezes UOKiK postawił Auchan Polska i Intermarche zarzuty nieuczciwego wykorzystywania przewagi kontraktowej wobec dostawców produktów rolno-spożywczych.
Jak informuje portal money.pl, UOKiK wyjaśnia, że zarzuty wobec Intermarche dotyczą ustalania warunków współpracy w trakcie jej trwania, a także uzyskiwania rabatów, pomimo że nie zostały spełnione warunki, od których pierwotnie uzależniono ich udzielenie.
Urząd ustalił, że sieć zawierała umowy dotyczące warunków handlowych z dostawcami produktów rolno-spożywczych na kolejny rok z opóźnieniem, oczekując od dostawców uwzględnienia nowych warunków od początku tego roku. Tym samym dostawcy, realizując zamówienia w okresie od 1 stycznia danego roku do dnia podpisania umowy, nie mieli pewności, na jakich zasadach i warunkach zostanie wstecznie rozliczona sprzedaż. Ponadto występowały sytuacje, w których dostawcy byli obciążeni dodatkowymi rabatami, nieprzewidzianymi w pierwotnych umowach o dostawy – tłumaczy Urząd w komunikacie. Ponadto ustalenia wskazują, że SCA PR Polska (Intermarche) uzyskiwała od dostawców rabat retrospektywny, mimo że wartość obrotu, od której strony w uprzedniej umowie uzależniły jego udzielenie, nie została osiągnięta w danym okresie rozliczeniowym. W konsekwencji tych działań dostawcy byli pozbawiani części dochodu przysługującego im z tytułu współpracy z siecią.
Zarzuty wobec Auchan dotyczą natomiast nieuzasadnionego pobierania opłat od kontrahentów. Przedsiębiorca obciążał kontrahentów kosztami transportu towarów z magazynów do poszczególnych marketów, przerzucając tym samym część kosztów prowadzenia własnej działalności podstawowej na dostawców.
Jeśli zarzuty się potwierdzą, właścicielom sieci grozi kara w wysokości do 3 proc. rocznego obrotu.11:08 12.02.2023
przez redakcja | piątek 10 lutego 2023 | aktualności
Posłowie Lewicy składają zawiadomienie w związku z uniemożliwieniem referendum strajkowego.
Jak pisze forsal.pl, w czwartek przed siedzibą Prokuratury Krajowej w Warszawie odbyła się konferencja prasowa posłów Lewicy, którzy poinformowali o złożeniu dwóch zawiadomień do prokuratury dot. blokowania przez firmę Amazon możliwości przeprowadzenia referendum strajkowego przez jej pracowników.
Spór pomiędzy firmą Amazon a pracownikami dotyczy podwyżek o 6 zł brutto za godzinę. Aktualnie pracownicy próbują przeprowadzić referendum strajkowe, wymagane w polskim prawie do tego, aby strajk był legalny.
W ostatnich tygodniach posłowie Adrian Zandberg i Marcelina Zawisza wspierali związkowców w magazynie w Łodzi, gdzie ich zdaniem Amazon próbował zablokować przeprowadzenie referendum. Posłanka Agnieszka Dziemianowicz-Bąk przeprowadziła analogiczną interwencję w magazynie pod Legnicą.
Adwokat Anna Diaby-Lipka na konferencji prasowej pod warszawską prokuraturą wskazała, że „odmowa wpuszczenia organizacji związkowej na teren zakładu w celu przeprowadzenia referendum stanowi klasyczne przeszkadzanie w prowadzeniu sporu zbiorowego, które jest zabronione art. 26 ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych”. Za takie działania grozi kara grzywny do 1 080 000 zł, a nawet ograniczenia wolności.
Protestujemy przeciwko utrudnianiu prowadzenia działalności związkowej i przeciwstawiamy się ograniczaniu praw związkowych przez firmę Amazon – powiedziała podczas konferencji Blanka Hasterok z prezydium Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Inicjatywa Pracownicza.
przez redakcja | czwartek 9 lutego 2023 | aktualności
Ukazał się nowy numer naszego pisma! To już 91 numer w jego dziejach. Tym razem głównym tematem numeru jest „To idzie młodość?” – przyglądamy się sytuacji i problemom dzieci i młodzieży w Polsce.
Piszemy o tym szeroko, wieloaspektowo i o wiele obszerniej niż inne media. Więcej szczegółów, czyli spis treści i możliwość zakupu, znajdziecie tutaj:
Nowy Obywatel nr 91
Wersja papierowa do kupienia w Empikach w całym kraju, a u nas wersje papierowa i cyfrowa prosto do waszych skrzynek na listy lub skrzynek e-mailowych. 160 stron ciekawej lektury za jedyne 18 zł (wersja papierowa) lub 9 zł (wersja cyfrowa). A jeszcze taniej w prenumeracie!
Zapraszamy do lektury!
przez redakcja | czwartek 9 lutego 2023 | aktualności
Sejm uchwalił największą nowelizację Kodeksu pracy od lat. Zatrudnieni zyskają dodatkowe dziewięć tygodni urlopu rodzicielskiego i nowy urlop opiekuńczy. Jest w nim także wiele innych propracowniczych zmian.
Jak informuje portal Onet, firmy będą także musiały uzasadniać zwalnianie osób zatrudnionych na czas określony. Wprowadzenie zmian wymusiło prawo unijne, ale o części uprawnień, np. o wydłużeniu urlopu rodzicielskiego, zdecydował rząd.
Nowe przepisy przewidują wydłużenie urlopu rodzicielskiego o dodatkowe dwa miesiące. Jego wymiar formalnie wzrośnie z obecnych 32 tygodni do 41 tygodni. Ten dodatkowy czas w praktyce będzie przeznaczony dla ojców. Przepadnie, jeśli go nie wykorzystają (dni wolne nie będą przechodzić na matkę).
Dwa dodatkowe miesiące będą płatne, ale nie w pełnej wysokości. Ma za nie przysługiwać zasiłek w wysokości 70 proc. podstawy wymiaru. Co istotne prawo ojca do skorzystania z urlopu nie będzie zależeć od tego, czy ma je matka dziecka (czyli czy jest np. pracownicą lub prowadzi własną działalność i opłaca składkę chorobową).
Opiekunowie otrzymają też inne nowe uprawnienia. Pracownika wychowującego dziecko do 8. roku życia nie będzie można bez jego zgody zatrudniać w godzinach nadliczbowych lub w porze nocnej, obejmować systemem przerywanego czasu pracy (z maksymalnie 5-godzinną przerwą w trakcie doby), delegować poza stałe miejsce pracy. Dodatkowe wolne zyskają też pracownicy, którzy nie są rodzicami małych dzieci. Wspomniany projekt przewiduje bowiem wprowadzenie pięciodniowego urlopu opiekuńczego. Będzie on udzielany w celu zapewnienia osobistej opieki lub wsparcia członkowi rodziny (rodzicom, dzieciom lub małżonkowi) albo osobie, która mieszka z pracownikiem.
Kolejne dodatkowe dwa dni wolnego będzie można zyskać, korzystając ze zwolnienia z pracy z powodu działania siły wyższej w pilnych sprawach rodzinnych spowodowanych chorobą lub wypadkiem, jeżeli niezbędna jest natychmiastowa obecność pracownika, czyli np. w razie powodzi lub innych klęsk żywiołowych albo katastrof, a także w przypadku uszkodzenia domu, wypadku dziecka w szkole, nagłej choroby członka rodziny itp. Czas zwolnienia – w przeciwieństwie do urlopu opiekuńczego – będzie płatny, ale w wysokości połowy przysługującego wynagrodzenia.
Pracownicy zyskają też dodatkowe przerwy w trakcie dniówki. Obecnie zatrudnionym przysługuje jedna 15-minutowa przerwa, ale pod warunkiem, że pracują w danej dobie co najmniej sześć godzin. Po zmianach zyskają drugi wolny kwadrans, jeśli w danym dniu mają do przepracowania więcej niż dziewięć godzin. Jeśli zaś ich dniówka przekracza 16 godzin, to będą mieć prawo do trzech 15-minutowych przerw.
Nowe przepisy zakładają, że pracodawca będzie musiał uzasadniać wypowiedzenie umowy na czas określeny i konsultować je z reprezentującym pracownika związkiem zawodowym. Obecnie takie wymogi dotyczą tylko wymówienia umowy na czas nieokreślony. Na takiej zmianie przepisów ewidentnie skorzystają osoby zarobkujące na terminowych etatach. Ich zatrudnienie będzie stabilniejsze, bo wymóg wskazywania przyczyny zwolnienia utrudni rozwiązywanie takich umów.
Zgodnie z uchwalonymi przepisami maksymalny czas trwania umów na okres próbny będzie zależał od długości umowy na czas określony, jaką firma będzie chciała zawrzeć z zatrudnionym po okresie próby. Zgodnie z ustawą kontrakty na okres próbny będzie można zawierać na czas nieprzekraczający jednego miesiąca – w przypadku zamiaru zawarcia umowy o pracę na czas określony krótszy niż sześć miesięcy, na okres dwóch miesięcy – w przypadku zamiaru zawarcia umowy o pracę na czas określony wynoszący co najmniej sześć miesięcy i krótszy niż 12 miesięcy, i na okres trzech miesięcy — w pozostałych przypadkach (czyli np. gdy po okresie próbnym firma od razu chce zawrzeć umowę na czas nieokreślony).
Dwa pierwsze z wymienionych terminów będzie można dodatkowo wydłużyć o maksymalnie jeden miesiąc. Ponowne zawarcie umowy na okres próbny z tym samym pracownikiem będzie dopuszczalne, jeżeli ma być on zatrudniony w celu wykonywania innego rodzaju pracy.
Raz w roku pracownik będzie mógł wnioskować do firmy np. o umowę na czas nieokreślony lub o cały etat (jeśli jest zatrudniony odpowiednio na czas określony lub na część etatu). Pracodawca ma — w miarę możliwości — uwzględniać taki wniosek zatrudnionego. Jeśli odmówi, to będzie musiał wskazać przyczynę swojej decyzji.
Przepisy będą też chronić osoby domagające się transparentnych warunków zatrudnienia. Jednoznacznie wskażą, że przyczyną wypowiedzenia umowy nie może być:
- domaganie się informacji o warunkach zatrudnienia (np. o przysługujących szkoleniach),
- wystąpienie z wnioskiem o zmianę rodzaju umowy lub wymiaru pracy,
- jednoczesne, równoległe zatrudnienie w innej firmie (oczywiście nadal możliwe będzie jednak zawieranie umów o zakazie konkurencji).
przez redakcja | środa 8 lutego 2023 | aktualności
Naczelny Sąd Administracyjny unieważnił reprywatyzację Hożej 23/25 i Hożej 25a.
Jak informuje warszawskie wydanie serwisu wyborcza.pl, beneficjentem przejęcia tego budynku był Marek M., tytułujący się przed laty „kolekcjonerem kamienic”. Budynkami na Hożej zainteresował się w latach 90. Mechanizm był taki: na początek drobna inwestycja w kawałek roszczeń. Umowy ze spadkobierczyniami opiewające na 50 zł, a potem na 500 zł, pozwoliły mu wystąpić o reprywatyzację całej nieruchomości.
Umowa za 50 zł otworzyła też M. drogę do starań przed sądem o kilka milionów złotych. Proces trwał kilka lat. M. domagał się odszkodowania. Twierdził, że przez całe lata na kamienicy nie zarabiał, ponieważ mieszkaniami „na dziko” dysponowało miasto, a nie on.
Reprywatyzację trzech nieruchomości przy ul. Hożej uchyliła komisja weryfikacyjna. Potem sprawa przeszła przez wojewódzki sąd administracyjny. Sąd podważył decyzję komisji z 2018 r., ale równocześnie uznał błędy w decyzjach reprywatyzacyjnych podpisanych przez urzędników stołecznego ratusza.
We wtorek sprawę rozstrzygnął Naczelny Sąd Administracyjny. Ogłosił to w mediach społecznościowych sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości i przewodniczący komisji weryfikacyjnej Sebastian Kaleta. Reprywatyzacje kamienic przy ul. Hożej 23/25 i Hożej 25a unieważnione przez sąd. Marek M., który miał kupić roszczenia za 50 zł, nie ma prawa do tych nieruchomości. Mieszkańcy mogą czuć się bezpieczni! – napisał.
przez redakcja | środa 8 lutego 2023 | aktualności
Koniec produkcji piwa i zwolnienia szykują się w legendarnym Browarze Leżajsk.
Jak informuje strona rzeszow-news.pl, pracownicy legendarnego Browaru Leżajsk stracą pracę. W czerwcu zakończy się tam produkcja piwa. Ale sama marka nie zniknie z rynku.Poinformowała o tym we wtorek, 7 lutego, Grupa Żywiec, do której Browar Leżajsk należy od 1999 r. W komunikacie grupy, czytamy o „reorganizacji swojej produkcji w Polsce”. Grupa zamierza inwestować tylko w cztery browary: w Żywcu, Elblągu, Warce i Namysłowie.
Browar Leżajsk zatrudnia w tej chwili 103 osoby. W 2021 r. uwarzył około 800 tys. hl piwa przy łącznej mocy produkcyjnej 1,4 mln hl. Produkcja piwa rozpoczęła się tam 2 stycznia 1978 roku, choć pierwsze zmianki o warzeniu piwa w regionie pochodzą z 1525 roku.
To trudny czas dla zwalnianych pracowników. Wyrażam kategoryczny sprzeciw i protest związany z podjętą przez zarząd spółki decyzją. W pełni solidaryzuję się w tej sprawie ze związkami zawodowymi i pracownikami leżajskiego browaru – napisał na Facebooku Krzysztof Sobejko, wójt gminy Leżajsk.
przez redakcja | poniedziałek 6 lutego 2023 | aktualności
Do kilkudziesięciu miejscowości w woj. łódzkim wróciły autobusy. Ostatnio uruchomiono nowe linie autobusowe relacji Łęczyca – Poddębice i Żytno – Piotrków Trybunalski.
Jak informuje Portal Samorządowy, połączenia Łęczyca – Poddębice przez Świnice Warckie oraz Żytno – Piotrków Trybunalski przez Przedbórz to 41. i 42. linia działająca w woj. łódzkim ze wsparciem z budżetu państwa w ramach Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych (FRPA).
Samorząd województwa łódzkiego od 2019 roku, czyli od kiedy funkcjonuje program mający na celu likwidację białych plam komunikacyjnych w kraju, jest liderem uruchamiania nowych tras. Wtedy rząd dołożył do zamawianych w województwie łódzkim połączeń ponad 12 mln zł, teraz jest to już kwota blisko 50 mln zł. Z tego 29 mln zł trafia dla samorządu województwa – poinformował wojewoda Bocheński.
Trasa Łęczyca – Poddębice liczy 46,8 km i ma 36 obsługiwanych przystanków. Przebiega przez gminy Łęczyca, Świnice Warckie, Wartkowice, Poddębice. Busy będą miały sześć kursów na dobę. Trasa Żytno – Piotrków ma długość 94 km. Po drodze busy zatrzymają się na 55 przystankach, jadąc z Piotrkowa Trybunalskiego przez gminy Sulejów, Rozprzę, Łęki Szlacheckie, Masłowice, Przedbórz, Wielgomłyny, Kobiele Wielkie, Żytno. W rozkładzie jazdy zaplanowano 10 kursów dziennie. Nowe linie to łącznie 41 dodatkowych miejscowości włączonych do sieci autobusowej w woj. łódzkim.
przez Konrad Ciesiołkiewicz | niedziela 5 lutego 2023 | Kwartalnik, nr 40/(91)
Kształtowanie się tzw. podmiotowości dziecka, a więc traktowania go jako człowieka i obywatela posiadającego swoje prawa oraz wolności, jest ideą relatywnie nową z historycznego punktu widzenia.
Wiąże się ona z rozwojem cywilizacyjnym, w tym z radykalnie wyższym wskaźnikiem przeżywalności niemowląt i małych dzieci oraz zmianami technologicznymi wpływającymi na kształtowanie się systemów edukacyjnych dopasowanych do rynku pracy. Nie do przecenienia w kształtowaniu się praw jako aksjologii – systemu wartości – oraz jako instytucji mających zagwarantować optymalne warunki życia i rozwoju, są wysiłki wielu pedagogów, lekarzy, społeczników i polityków. Począwszy od przełomu XVIII i XIX wieku wskazywali oni na potrzebę otoczenia dzieci systemem szczególnej ochrony. Podmiotowość, czyli posiadanie mocy sprawczej, ma w przypadku dzieci szczególny charakter. Słynne zdanie Janusza Korczaka: „Nie ma dzieci, są ludzie”, stanowiące najbardziej jaskrawy apel o nadanie dzieciom praw należnych wszystkim ludziom, dookreślane było katalogiem szczególnych potrzeb wynikających z etapów rozwoju dziecka. Korzystanie bowiem ze swoich praw wymaga odpowiedniej świadomości i możliwości dopasowanych do wieku. Z natury rzeczy dzieci stanowią jedną z najbardziej wrażliwych i bezbronnych grup społecznych. Dlatego otoczone powinny zostać szczególną troską. Wbrew wielu deklaracjom, że wszyscy kochamy i troszczymy się o dzieci, doświadczenie codzienności, a nawet polityczny dyskurs, wskazują, że jest zupełnie inaczej.
Niniejszy numer „Nowego Obywatela” jest niemal w całości poświęcony konkretnym problemom dzieciństwa. Skoncentruję się więc na kilku kluczowych aspektach stanowiących ramę do rozważań nad naszym – społeczeństwa – stosunkiem do dzieci i młodzieży. Będzie nią historyczny zarys kształtowania się praw dziecka aż do dzisiejszego dnia oraz próba uchwycenia na tym tle podejścia zauważanego w Polsce.
Idea praw dziecka i jej zastosowanie
Nie ma jednej granicznej daty przyjęcia do świadomości okresu dzieciństwa jako fundamentalnie ważnego dla całego społeczeństwa. Uznaje się jednak, że idea ta związana była z okresem Oświecenia i rewolucji francuskiej. Punktem odniesienia stawały się zazwyczaj historie okrutnego traktowania dzieci, które w XVIII i XIX wieku przebijały się do szerszej świadomości. Tak działo się z procesem 60-letniego Gaetano Franceschiniego, aresztowanego w Wenecji pod zarzutem seksualnego wykorzystania dziewczynki. Najgłośniejszą wydaje się jednak historia Mary Ellen Wilson z amerykańskiego miasta Baltimore w drugiej połowie XIX wieku. Dziewczynka ta po stracie matki i ojca była głodzona i bita przez przybranych rodziców. Sprawa ujrzała światło dzienne dzięki osobistemu zaangażowaniu lidera Towarzystwa Zapobiegania Okrucieństwu wobec Zwierząt. W konsekwencji podjętych działań, w USA powstało pierwsze Towarzystwo Zapobiegania Okrucieństwu Wobec Dzieci. W ten sposób historia Mary Ellen stała się symbolicznym punktem zwrotnym dla wszystkich zajmujących się przeciwdziałaniem krzywdzeniu dzieci.
Dalszy etap rozwoju idei praw dziecka przypada na czas refleksji nad biedą i cierpieniem dzieci wskutek I wojny światowej. W 1924 r. Zgromadzenie Ogólne Ligi Narodów uchwaliło Genewską Deklarację Praw Dziecka – pierwszy dokument wprost odnoszący się do gwarancji prawnych dla dzieci. Jest on bardzo krótki i ogólnikowy, zawiera głównie sugestie odnoszące się do powinności państw. Sformułowanie „powinno” odnaleźć można w nim aż sześć razy. Z tego powodu Deklaracja nie spotkała się z uznaniem Janusza Korczaka – jednego z najwybitniejszych ówczesnych pedagogów. Leda Koursoumba, była przewodnicząca Europejskiej Sieci Rzeczników Praw Dziecka, przyznaje, że „Korczak krytycznie odnosił się do »charytatywnego« charakteru Deklaracji i nacisku, jaki kładła na ochronę i dobrobyt, oskarżając jej autorów o pomylenie obowiązków z prawami”. Według Korczaka idea Deklaracji nie miała związku z prawami dzieci, lecz była „apelem do dobrej woli, prośbą o życzliwość”.
Wkrótce wybuchła II wojna światowa, a trzy lata po jej zakończeniu, w 1948 r., Zgromadzenie Ogólne ONZ uchwaliło Powszechną Deklarację Praw Człowieka (PDPCz), w której jednoznacznie podkreślono, że macierzyństwo i dzieciństwo wymagają szczególnej ochrony ze strony państwa i jego instytucji. Uchwalenie PDPCz przyspieszyło starania na rzecz określenia szczególnych praw dziecka. W 1959 r. przyjęta została Deklaracja Praw Dziecka z dziesięcioma zasadami, pośród których znalazły się:
- Wymóg korzystania z proklamowanych praw przez każde dziecko, bez względu na różnice rasy, koloru skóry, pochodzenia, wyznania, płci i języka.
- Wskazanie, że powinnością państwa jest tworzenie specjalnej ochrony dziecka, a także warunków do zdrowego rozwoju fizycznego, umysłowego, moralnego, duchowego i społecznego.
- Wymóg kierowania się dobrem dziecka, uwzględniający jego godność i wolność przy ustanawianiu praw.
- Uznanie, że do harmonijnego rozwoju osobowości dziecko potrzebuje miłości i zrozumienia, z czego wynika obowiązek szczególnej opieki nad dziećmi pozbawionymi swoich rodzin.
- Zasada pierwszeństwa do korzystania z wszelkich form pomocy i ochrony.
- Obowiązki i prawa edukacyjne, zakaz dyskryminacji oraz ochrona przed zaniedbaniem, okrucieństwem i wyzyskiem.
W tym samym czasie problemem pracy dzieci i obowiązkiem ich ochrony zaczęła zajmować się także Międzynarodowa Organizacja Pracy. Akcentując niektóre z ważnych dla praw dziecka postaci, nie sposób pominąć Henry’ego Kempe, amerykańskiego pediatry, który w 1962 r. zaprezentował tzw. syndrom dziecka maltretowanego. Pokazał światu liczne przykłady zdjęć RTG ukazujących złamania żeber, kości i piszczeli, zniszczonych stawów kolanowych oraz obrażeń kości czaszki, kręgosłupa – uszkodzeń typowych dla dzieci krzywdzonych. Było to następnym etapem szerokiego otwierania oczu na powszechne zjawisko przemocy wobec dzieci, skrzętnie ukrywanej pod płaszczem rzekomej potrzeby ochrony prywatności rodzin.
Kolejna iskra na drodze do uznania obywatelstwa dzieci wychodzi ze strony Polski, która w 1978 r. przedstawiła propozycję Konwencji o Prawach Dziecka. Po wielu latach prac i konsultacji międzynarodowych, w 1989 r. Zgromadzenie Ogólne ONZ uchwaliło tę Konwencję. Dokument ma fundamentalne znaczenie i bezpośrednie przełożenie na społeczny status dzieci we wszystkich krajach, które go ratyfikowały. Stąd nazywany jest pierwszą konstytucją dzieci. Do monitoringu stanu praw dziecka na świecie powstał specjalny organ ONZ – Komitet Praw Dziecka. Dokonuje on analiz regularnych sprawozdań przesyłanych mu przez państwa oraz organizacje międzynarodowe, inicjuje publiczną debatę i doprecyzowuje rozumienie zapisów Konwencji w specyficznych zakresach poprzez ustalanie i publikowanie tzw. Komentarzy Ogólnych. Dobrym przykładem próby przekładania zapisów Konwencji na wyzwania współczesności jest Komentarz Ogólny nr 25 z 2021 r., dotyczący praw dziecka w środowisku cyfrowym. Odnosi się on m.in. do takich zjawisk, jak wykluczenie społeczno-cyfrowe, potrzeba ochrony dziecka przed nieuczciwymi praktykami marketingowymi, przekazywaniem danych osobowych, treściami ekstremistycznymi, fałszywymi narracjami i dezinformacją. Obecnie Komitet konsultuje treść nowego Komentarza z zakresu ochrony środowiska i polityki klimatycznej. To dzięki Konwencji w wielu krajach do ustaw zasadniczych wpisywano prawa dzieci. Powstały też nowe organizacje pozarządowe specjalizujące się w ochronie praw dziecka, systemy opieki i pomocy dla dzieci krzywdzonych oraz nowe organy, w tym Rzecznik Praw Dziecka (RPD).
Konwencja zawiera trzy kluczowe zasady, które powinny znaleźć swoje odzwierciedlenie w prawodawstwie państw:
- Wymóg kierowania się dobrem dziecka i stawiania go ponad dobrem innych grup społecznych (poza sytuacjami nadzwyczajnymi). Choć Konwencja nie definiuje, czym jest dobro dziecka, to Marek Michalak, były polski RPD, w swoim projekcie Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego w 2018 r. wyjaśniał, że chodzi o „stan, w którym dziecko osiąga prawidłowy, całościowy i harmonijny rozwój psychiczny, fizyczny i społeczny, z poszanowaniem jego godności i wynikających z niej naturalnych praw”.
- Zakaz dyskryminacji dziecka, odnoszący się do wszystkich społeczno-ekonomicznych aspektów funkcjonowania państwa i kładący nacisk na potrzebę walki z rozwarstwieniem społecznym. Adam Łopatka, uczestniczący w pracach nad Konwencją z ramienia Polski, podkreślał, że „polityka państwa w dziedzinie oświaty, usług socjalnych, zdrowia, powinna sprzyjać redukcji nierówności, zapobiegać powiększaniu się takiej strefy”.
- Zakaz wyzysku, który jest w pełni komplementarny z zapisami przyjętymi w Konwencji Międzynarodowej Organizacji Pracy.
Konwencja o Prawach Dziecka zawiera także cały katalog praw nadających dzieciom podmiotowość. Wymieniając za Adamem Łopatką, są nimi:
- Prawo do życia i przeżycia, prawo do ochrony przed torturami, okrutnym, nieludzkim lub poniżającym traktowaniem i karaniem, prawo do ochrony przed wszelkimi formami przemocy, prawo do zachowania tożsamości, prawo do szczególnej ochrony i opieki dla dzieci pozbawionych środowiska rodzinnego.
- Prawo do wyrażania własnych poglądów we wszystkich sprawach, które ich dotyczą, prawo do wolności wypowiadania się, prawo do wolności myśli, sumienia i religii, prawo do prywatności, zrzeszania się, uczestniczenia w zgromadzeniach o charakterze pokojowym.
- Prawo dziecka do korzystania z najwyższego możliwego poziomu ochrony zdrowia, leczenia i rehabilitacji, prawo do życia w warunkach odpowiadających jego rozwojowi fizycznemu, psychicznemu, duchowemu, moralnemu i społecznemu, prawo do korzystania z systemu zabezpieczeń społecznych, prawo do nauki, wypoczynku i czasu wolnego.
- Prawo do humanitarnego traktowania dziecka podejrzanego lub skazanego, prawo do rehabilitacji i reintegracji społecznej dzieci skrzywdzonych, prawo dzieci niepełnosprawnych do szczególnej troski, prawa dzieci należących do mniejszości, tych dotkniętych konfliktem zbrojnym i ubiegających się o status uchodźcy, a także prawo dziecka do poznania swoich praw człowieka.
Jak wygląda podmiotowość dziecka w Polsce?
W jaki sposób mierzyć stan podmiotowości dziecka w Polsce? Oczywiście jest to pole do gorącej debaty publicznej. Wydaje się, że poza własną intuicją warto oprzeć się na opiniach renomowanych organizacji specjalizujących się w rzecznictwie praw dziecka oraz na wynikach prowadzonych przez nie badań. Wskaźnikami podmiotowości mogą być także poziom rozwoju instytucji oraz implementacja i ulepszanie zapisów zwiększających ochronę i sprawczość dzieci.
Z badań UNICEF dowiadujemy się, że 25 proc. dzieci w Polsce doznaje w szkole przemocy słownej, najczęściej ze strony rówieśników. Tylko połowa nauczycieli przyznaje, że szkoła jest w stanie zauważać łamanie praw dziecka. Ponad 30 proc. z nich jest przekonana, że prawa dziecka łamane są przez rodziców. Podczas jednej ze wspólnych inicjatyw Fundacji Orange i Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, Monika Sajkowska, prezeska FDDS, z którą wywiad przeczytać można w tym numerze „Nowego Obywatela”, tak odniosła się do kwestii podmiotowości dziecka: „Czy procesy, których jesteśmy świadkami w ostatnich dekadach sprawiają, że jako społeczeństwo, profesjonaliści i rodzice podmiotowo traktujemy dzieci? Nie. […] Niewystarczająco chronimy dzieci i nie przestrzegamy ich praw. Dowodem na to są liczne społeczne diagnozy dotyczące postaw społecznych, statusu dzieci w rodzinie i innych instytucjach”.
Spójrzmy zatem na kilka wniosków z takich właśnie diagnoz: 41 proc. dzieci doświadcza przemocy ze strony bliskich dorosłych, 57 proc. ze strony rówieśników, 7 proc. nie ma wokół siebie żadnej zaufanej osoby, 20 proc. posiada obciążające doświadczenia seksualne, 7 proc. zostało seksualnie wykorzystanych (szeroka kategoria znaczeniowa, obejmująca także obnażanie się, relacje z użyciem technologii itp.), 6 proc. dzieci doświadczyło fizycznego zaniedbania, aż 15 proc. mieszka z rodzicami nadużywającymi alkoholu, 16 proc. się okalecza, a 7 proc. próbowało popełnić samobójstwo (dane FDDS). W ostatnich dwóch latach liczba połączeń z telefonem zaufania 116 111, w tym ratujących życie, zwiększyła się nawet siedmiokrotnie. Związane jest to, z jednej strony, z poszerzeniem działalności telefonu, ale z drugiej – stanowi wskaźnik kondycji psychospołecznej dzieci i młodzieży w Polsce.
Spada liczba akceptujących kary fizyczne wobec dzieci. Jeszcze w 2017 r. prawie połowa Polaków nie popierała prawnego zakazu stosowania kar fizycznych. Wtedy też jedynie 34 proc. wspierało zakaz udzielania tzw. klapsów (zakazanych od 2010 r.). Obecnie 70 proc. badanych to zwolennicy prawnego zakazu karania, a 50 proc. popiera też zakaz klapsów (dane FDDS). CBOS w 2019 r. informował też o tym, że przemoc domowa jest zjawiskiem społecznie nieakceptowalnym. To dobrze, że tego rodzaju sposób myślenia poszerza się. Istnieją jednak w tym zakresie spore rozbieżności ze stanem faktycznym. Aż 22 proc. badanych osobiście zna kobiety, które doświadczają przemocy domowej. 60 proc. z nas zetknęło się z sytuacją krzywdzenia dziecka, 39 proc. było świadkami jego fizycznego dyscyplinowania, a 51 proc. karcenia słownego. Z rozmów z pracownikami zajmującymi się przemocą wynika, że większość z nas wciąż nie reaguje na przemoc. Choć w deklaracjach badanych wygląda to nieco lepiej, to wciąż daleko do optymizmu: 38 proc. świadków karcenia słownego i fizycznego pozostało biernymi, 70 proc. rodziców przyznaje, że karci dzieci, 39 proc. czyni to słowem, 36 proc. karci cieleśnie – tzw. klapsem, a 6 proc. przyznaje, że często dyscyplinuje fizycznie (dane FDDS).
W przypadku statystyk odnoszących się do krzywdzenia dzieci należy uwzględnić dwie kwestie nadające tej sytuacji większego tragizmu. Po pierwsze, zjawisko wszelkich form przemocy wobec dzieci (fizycznej, psychicznej, seksualnej, zaniedbania) jest niedoszacowane, a rzeczywistość uznać należy za bardziej przygnębiającą niż to, co przeczytać można w raportach służb oraz badaniach opartych na autodeklaracjach. Po drugie, dzieci odczuwają przemoc w sposób znacznie bardziej intensywny niż osoby dorosłe.
Zdaję sobie sprawę, że skala przemocy i nasz stosunek do niej nie są jedynymi miernikami podmiotowości dziecka i szanowania jego praw. Są jednak ich najbardziej wyrazistymi przejawami. O konsekwencjach bicia i innych form krzywdzenia dzieci uczyła Alice Miller, słynna psychoanalityczka i badaczka wpływu traumatycznych doświadczeń z dzieciństwa na późniejsze lata życia. Wskazuje ona na ich konsekwencje, którymi są różne sposoby wyładowywania tłumionej złości przez dzieci doświadczające przemocy. Objawiają się one w następujący sposób:
- W dzieciństwie i w wieku młodzieńczym: wyśmiewanie słabszych, bicie koleżanek i kolegów, upokarzanie innych, denerwowanie nauczycieli. Badaczka stwierdziła również, że dzieci bite, później w trakcie grania w gry komputerowe i oglądania telewizji częściej utożsamiają się z negatywnymi postaciami.
- W wieku dorosłym: częstsze stosowanie kar cielesnych i głoszenie skuteczności tej metody wychowawczej, ignorowanie związków między doświadczaną osobiście przemocą i stosowaniem jej we własnym domu, podejmowanie zawodów związanych z używaniem przemocy, naiwna ufność wobec liderów wskazujących na kozły ofiarne jako przyczyny problemów społecznych oraz posłuszeństwo wobec silnych autorytetów.
Osobnym zagrożeniem dla podmiotowości dzieci jest także kwestia biedy, która dotyka dzieci w większym stopniu niż dorosłych. W ostatnich 20 latach skala ubóstwa wśród dzieci wyraźnie spadła, jednak nadal pozostaje na wysokim poziomie – 5,9 proc. dzieci żyje w skrajnym ubóstwie, a 12,6 proc. wychowuje się w rodzinach uprawnionych do otrzymywania świadczeń z pomocy społecznej (dane GUS, 2022). Jak wynika z badań FDDS, bieda niesie nie tylko poważne zagrożenie dla zdrowia dzieci (np. niedożywienie), ale także dla ich prawidłowej socjalizacji. Dzieci w rodzinach doświadczających biedy są często zmuszone do przejmowania znacznej części obowiązków domowych, wychowywania młodszego rodzeństwa czy pracy, w tym z nielegalnych źródeł zarobkowania, co dzieje się kosztem ich funkcjonowania w społeczeństwie i pogłębia wykluczenie.
Wiele ekspertek i ekspertów uznaje, że wciąż mamy do czynienia z tzw. adultystycznym (z ang. adult – dorosły) modelem relacji dziecko–dorosły, który jest formą dyskryminacji osób nieletnich ze względu na ich wiek. W takim sposobie myślenia dorosłość jest utożsamiana ze stanem pewnej doskonałości, do której dążyć mają dzieci. Dziecko jest widziane przez pryzmat swoich niedoskonałości. Paradoksalnie dzieje się tak również w sytuacji, gdy rodzice (w swoim przekonaniu troszcząc się o dziecko) inwestują w jego rozwój ogromne środki. Postrzeganie dziecka jako obszaru inwestycji i ciągłego myślenia o jego przyszłości nierzadko spotyka się z bardzo poważanym zagrożeniem dla jego dobrostanu psychofizycznego. Obrazowo piszą o tym Małgorzata Jacyno i Alina Szulżycka: „Dziecko może w przyszłości być wszystkim i Każdym, dlatego teraz jest Nikim. Tożsamość skonstruowana wokół »braku« przywraca życie, bo daje tożsamość, ale sama pomyślana jako »brak« uśmierca [w przestrzeni społecznej – przyp. K. C.]”.
Podejście to jest sprzeczne zarówno z duchem, jak i z literą praw Konwencji. Ale także ze zdrowym rozsądkiem, który pozwala nam z nieco większą pokorą podchodzić do tej zakładanej przez lata „mądrości” wynikającej z samego tylko faktu bycia starszym. Przykładów patrzenia na dziecko z wyższością i traktowania go instrumentalnie jest aż nadto w przestrzeni publicznej. Wymienię tylko kilka.
Najbardziej rażącym jest samo, do pewnego stopnia, warunkowe ratyfikowanie przez Polskę Konwencji o Prawach Dziecka w 1991 r. W polskiej wersji dokumentu zawarto wtedy taką oto deklarację: „Rzeczpospolita Polska uważa, że wykonania przez dziecko jego praw określonych w konwencji, w szczególności praw określonych w artykułach od 12 do 16, dokonuje się z poszanowaniem władzy rodzicielskiej, zgodnie z polskimi zwyczajami i tradycjami dotyczącymi miejsca dziecka w rodzinie i poza rodziną”. Od 1991 r. zapis ten nie został zlikwidowany, choć podważa on sens całej Konwencji. Artykuły od 12. do 16. dotyczą podmiotowości dziecka, w tym prawa do swobody wypowiedzi i wyrażania własnych poglądów, prawa do swobody myśli, sumienia i wyznania, zrzeszania się, honoru i reputacji dziecka oraz ochrony prawnej przeciwko ingerencjom w tym zakresie. Ze studiów nad dzieciństwem oraz analiz ONZ wiadomo, że zwiększanie sfery poszanowania dla praw dzieci związane jest z odchodzeniem, często jednoznacznym, od zwyczajów i tradycji. Te bowiem stanowią blokadę dla emancypacyjnych starań dzieci i organizacji rzeczniczych.
Podobnie niezrozumiałe wydaje się stanowisko obecnego rządu oraz Rzecznika Praw Dziecka – Mikołaja Pawlaka wobec tzw. III Protokołu Fakultatywnego, przygotowanego z inicjatywy poprzedniego RPD, Marka Michalaka. Protokół ten daje uprawnienia dzieciom i ich pełnomocnikom do występowania ze skargami do Komitetu Praw Dziecka ONZ. Obecnie polskie dzieci pozbawione są takich możliwości. Nadawanie grupom społecznym uprawnień i zwiększanie ich sprawczości jest warunkiem koniecznym uznania ich za równoprawnych obywateli. Argumenty, jakie towarzyszą jednoznacznej odmowie ratyfikowania III Protokołu, sprowadzają się do trzech punktów:
- Polska posiada wystarczające mechanizmy zabezpieczające prawa dzieci.
- Przyjęcie protokołu zwiększałoby możliwość ingerencji organu międzynarodowego (ONZ) w polskie regulacje.
- Protokół mógłby stanowić zagrożenie dla tradycyjnych wartości.
Tę „wystarczającą” ochronę praw dzieci widać wyraźnie przy wprowadzaniu nowej ustawy o wsparciu i resocjalizacji nieletnich. W zasadzie całe środowisko pedagogów, w tym prof. Marek Konopczyński, z którym rozmowę przeczytać można w niniejszym numerze „Nowego Obywatela”, przekonywali, że projekt ten cofa nas o dziesięciolecia, jeśli chodzi o wsparcie dla dzieci wymagających szczególnego podejścia i pochodzących z trudnych środowisk rodzinnych.
Jedno z praw mających zwiększać podmiotowość dziecka to prawo do bycia wysłuchanym. Jest paradoksem, że rozbudowujemy panele badawcze i metody wsłuchiwania się w głosy wyborców, a grupa stanowiąca niemal 20 proc. społeczeństwa, czyli nieletni, nie jest w zakresie polityk publicznych o nie nawet pytana. Nie istnieje też obowiązek ani praktyka oceny wpływu stanowienia prawa na prawa i dobrostan dziecka. Gdyby tak było, to być może raporty UNICEF pokazujące ocenę stanu przyjaznych warunków do życia, przeżycia i rozwoju, brane byłyby pod uwagę przy podejmowaniu kluczowych decyzji i regulacji. Warto wspomnieć, że na 39. badanych krajów Polska zajmuje 30. pozycję w zestawieniu pod nazwą „świat dziecka” (bezpośrednie doświadczenia dzieci: pożywienie, jakość powietrza, wody, ekspozycji na hałas, etc.), 31. w kategorii „świat wokół dziecka” (tereny zielone, szkoła, mieszkania, ruch uliczny, zagrożenia środowiskowe), w zakresie zanieczyszczenia powietrza czwarte miejsca od końca, a w kwestii ekspozycji na pestycydy – przedostatnie.
Na uwagę zasługuje też zjawisko masowego instrumentalizowania dzieci i nadużyć związanych z łamaniem ich prawa do prywatności, udostępnianiem ich danych osobowych, materiałów wideo i zdjęć, które obecne są w przestrzeni publicznej. O ile personalistyczna zasada nakazująca nam traktowanie człowieka zawsze jako celu, nigdy jako środka, jest niezwykle trudna do stosowania, to w przypadku dzieci jest chyba jeszcze trudniej. Dzieje się to często bez świadomości łamania praw i narażania dzieci na zagrożenia oraz komplikacje w ich późniejszych życiu. Przykładem jest oczywiście zaspokajanie potrzeb tożsamościowych i autopromocyjnych rodziców dzielących się szczegółami z życia dzieci w internecie i mediach społecznościowych. Chyba gorsze jest traktowanie dzieci jako rekwizytu, który pomóc ma przede wszystkim w kreowaniu lepszego wizerunku polityków i innych osób publicznych. Podobne działania podejmowane są w różnych miejscach i z różnych okazji, przybierając postać dobrze brzmiących uchwał rad, samorządów itp. Dobrym filtrem do analizowania takich przedsięwzięć jest ośmiostopniowa „Drabina uczestnictwa” autorstwa Rogera Harta. Pierwsze trzy stopnie traktowane są jako całkowite uprzedmiotowienie dzieci i młodzieży. Dzieje się tak, gdy dorośli wykorzystują dzieci do realizacji własnych przedsięwzięć, a najmłodsi wyłącznie pomagają dorosłym w ich planach lub uczestniczą w nich jedynie na pokaz. Dopiero wejście na następne poziomy świadczyć może o upodmiotawianiu dzieci. Są to po kolei: przydzielanie nieletnim zadań przy jednoczesnym informowaniu o powodach ich zaangażowania i celach z tym związanych, konsultowanie z dziećmi decyzji podejmowanych przez dorosłych, inicjowanie decyzji podejmowanych wspólnie przez dorosłych i dzieci, oddawanie inicjatywy i kierownictwa młodym ludziom oraz na ostatnim szczeblu – podejmowanie inicjatyw oraz decyzji przez dzieci i młodzież w partnerstwie z dorosłymi.
Pisząc o tym podejściu, trudno nie odnieść się do wciąż silnie zakorzenionego w polskiej szkole i działaniach ministerstwa myślenia o uczeniu z preferencyjnym traktowaniem metod podawczych, w których nauczyciel jest źródłem największej wiedzy. Wielu wychowawców próbuje zmieniać ten obraz na rzecz metod dialogicznych i aktywizujących, w których nauczyciel jest bardziej facylitatorem wspólnego uczenia się. Przy przeładowanej podstawie programowej i w warunkach chronicznego braku kadr, niskich zarobków oraz obniżającego się statusu społecznego nauczyciela, jest to jednak szalenie trudne do zrobienia.
Powyższa analiza pokazująca stosunek instytucji państwa do dzieci nie pozostawia złudzeń, że daleko nam do faktycznego uznania ich obywatelstwa i traktowania tej grupy społecznej, stanowiącej obecnie 18 proc. społeczeństwa, jako nie tylko równoprawnej, ale także wymagającej podejścia nacechowanego znacznie większą uwagą oraz udostępnienia jej instrumentów kształtujących poczucie sprawczości. Niemożliwe wydaje się jednak nadal przyjęcie założenia, do jakiego przekonywał Janusz Korczak, według którego dziecko jest dla dorosłych niezwykłym źródłem wiedzy, umiejętności oraz inspiracji. We współczesnej pedagogice podejście takie nazywa się uznaniem dziecka za kompetentne. Pojęcie to wyjaśnia Jesper Juul, duński psychoterapeuta, uznawany za bliskiego myśli Korczaka: „Dzieci dają nam informację zwrotną, która umożliwia odzyskanie utraconych umiejętności i pomaga pozbyć się nieskutecznych, nieczułych i destrukcyjnych wzorców zachowania […] Twierdząc, że dzieci są kompetentne, chcę powiedzieć, że mogą nauczyć nas tego, co powinniśmy wiedzieć”.
Bibliografia:
- Jacyno M., Szulżycka A., Dzieciństwo. Doświadczenie bez świata, Warszawa 1999.
- Juul J., Twoje kompetentne dziecko, Kraków 2021.
- Kousoumba L., Janusz Korczak i Konwencja o Prawach Dziecka w: (red. B. Smolińska-Theiss), Rok Janusza Korczaka 2012. Nie ma dzieci – są ludzie, Warszawa 2012
- Łopatka A., Dziecko. Jego prawa człowieka, Warszawa–Poznań 2000.
- Makaruk K., Drabarek K., Postawy wobec kar fizycznych i ich stosowanie. Raport z badań, Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, Warszawa 2022.
- Miller A., Przeciwko biciu dzieci w: (red. J. Bińczycka), Humaniści o prawach dziecka, Kraków 2000.
- Raport UNICEF, Miejsca i przestrzenie. Wpływ środowiska na dobrostan dzieci, Florencja 2022.
- Sajkowska M., Szredzińska R. (red.), Dzieci się liczą 2022. Raport o zagrożeniach bezpieczeństwa i rozwoju dzieci w Polsce. Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, Warszawa 2022.
- Włodarczyk J., Makaruk K., Michalski P., Sajkowska M., Ogólnopolska diagnoza skali i uwarunkowań krzywdzenia dzieci. Raport z badań, Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, Warszawa 2018.
Konrad Ciesiołkiewicz – przewodniczący Komitetu Dialogu Społecznego KIG i prezes Fundacji Orange, zajmującej się edukacją informacyjną, medialną i cyfrową dzieci i młodzieży oraz wspieraniem nauczycielek, nauczycieli oraz liderek i liderów społeczności lokalnych. Od lat związany jest także z Fundacją Dorastaj z Nami udzielającej pomocy psychologicznej, edukacyjnej, prawnej i socjalnej dla dzieci z rodzin, w których rodzic zginął lub utracił zdrowie pełniąc służbę publiczną. Z wykształcenia jest psychologiem, politologiem, doktorem nauk społecznych.
przez Remigiusz Okraska | niedziela 5 lutego 2023 | Kwartalnik
Can we seriously talk about the young generation? We’ll try this issue.
What does it mean seriously? For example, without the age-old and ritual complaints about „today’s youth.” They are as old as the world and have been played so many times that it would be good to try something else. There is no need to idealize youth and convince them that they are free of defects. But when scoring problems and weaknesses, it is worth thinking about where they come from. For example, from a world that was largely created by adults, and the young were thrown into it into deep water.
Or without the equally ritualistic indignation that it’s all because of „stress-free upbringing.” Although no one practiced it, it grew to the rank of a myth to explain all the problems of young people and the dissatisfaction of adults with their attitudes. The more so that the order of the day was and still is, to a large extent, quite stressful upbringing. Often full of physical or verbal violence. There is also a lot of everyday and occasional stress of young people in today’s society. It has a very different background – from social and living conditions or related to work performed or soon to come, and ending with the cultural, health or educational sphere. This stress is not an invention or a trifle. This is evidenced by the not very good mental condition of young Poles and Polish women.
This does not mean that we have to accept the next media panics or scuffles as part of political wars uncritically. We can take a professional look at social problems, for example by comparing the mental health of young people with what is happening to their peers in other Western countries. Or what is the risk of addiction among Polish teenagers compared to their peers from other post-communist countries.
We also don’t have to idealize the youth and join the fashionable trend of cursing the „grandparents” in order to please the young. Young people are not stupid, they will sense the falsity of such manipulations. It is enough that we do not write them off at the start and try to treat them as partners. Because why not? Since we, as adults, are sure of our beliefs and positions, we do not have to be afraid that the young generation is threatening us. It may tell us something interesting.
You can also, instead of a festival of lamentations and disappointments, think about what and how to change, improve and fix those issues where young people have obvious problems. Or in those spheres where their world and the worlds of their parents or grandparents are less and less (and perhaps too weakly) congruent with each other.
This is what the current issue of „New Citizen” is about. We look at the situation of children and youth in Poland from many aspects. The condition of this group, with particular emphasis on the weakest subgroups – people in mental health crisis, young people with disabilities, novice employees, economically excluded minors or from social rehabilitation facilities. But also for children and families in general these days. Bad and at the same time changing for the better trends in the issue of violence against children. Dangers lurking for young people on the Internet and in the way of using electronic devices. Children and youth towards the advertising sector. And a few more important things.
Of course, not all important topics, problems or challenges related to this social and age group were covered in one issue. However, I believe that we are giving you a large and rare dose of knowledge about how children and youth live in Poland – and how they could live better.
I invite you to read!
Remigiusz Okraska
furniture stores
P.S. If „New Citizen” is to continue to be published and cover topics that you will not or hardly find in other media, your support is needed – please have a look here .
Photo in the header of the text: photo by Remigiusz Okraska
przez redakcja | niedziela 5 lutego 2023 | aktualności
Komisja związku zawodowego Inicjatywa Pracownicza powstała w Wydawnictwie Bauer, które wydaje m.in. kobiece czasopisma.
Jak informuje portal Wirtualne Media, to pierwszy związek w tej firmie. Natychmiastowe zainteresowanie zatrudnionych w wydawnictwie i liczne deklaracje przystąpienia wskazują, że jest bardzo potrzebny.
Zarząd Bauera został już poinformowany o powstaniu struktur związkowych. Ile osób liczy nowa organizacja? – Tego wolałabym nie zdradzać, mogę tylko powiedzieć, że dla założenia go wymaganych jest co najmniej 10 osób i taki wymóg został spełniony. Wciąż jednak zapisują się lub deklarują chęć zapisu coraz to nowe osoby, widać więc, że potrzeba była duża – mówi przewodnicząca związku, dziennikarka z czasopisma „Pani”.
Komitet, który powstał przy Bauerze, jest tymczasowy. Oznacza to, że w ciągu trzech miesięcy musi odbyć się walne zebranie, na którym zostaną wybrane władze na pełną kadencję. Wówczas związek zmieni nazwę: zniknie określenie „Komisja Tymczasowa”.
W listopadzie 2022 roku Wydawnictwo Bauer zdecydowało o zamknięciu pięciu tytułów prasowych: „Naj”, „Przepis na zdrowie”, „Bliżej Ciebie”, „Takie jest życie” i „Cuda i objawienia” oraz szeregu wydań specjalnych.
przez redakcja | piątek 3 lutego 2023 | aktualności
Od 11 stycznia obowiązuje nowy cennik biletów PKP Intercity. Ceny bazowe biletów jednorazowych w pociągach Pendolino wzrosły średnio o 17,8 proc., w pociągach EIC o 17,4 proc., a w pociągach TLK/IC średnio o 11,8 proc. Podwyżkę cen biletów przewoźnik uzasadnił wzrostem cen prądu. Po protestach społecznych bilety mają z powrotem stanieć już od 1 marca.
Jak informuje Portal Samorządowy, podczas piątkowej konferencji prasowej w Gliwicach premier Mateusz Morawiecki był pytany, czy jest szansa na obniżki cen biletów PKP. Nie tylko jest szansa, ale tak właśnie ma się stać, i to najpóźniej od 1 marca. Chcę, aby obniżki cen biletów PKP były co najmniej do poziomu, jaki obowiązywał w roku 2022 – powiedział premier.