dr Krzysztof Więckiewicz

dr Krzysztof Więckiewicz

„Nowy Obywatel” to unikalna na polskim rynku wydawniczym inicjatywa, której jednym z głównych celów jest krytyczna refleksja nad społecznym wymiarem rozmaitych systemów ekonomicznych oraz form gospodarowania. To także jedyne forum, na którym w tak szerokim zakresie dyskutowane są historyczne, kulturowe oraz etyczne fundamenty, na których oprzeć można budowę polskiego modelu przedsiębiorczości społecznej.

Misza Tomaszewski

Misza Tomaszewski

„Nowy Obywatel” nie idzie na łatwiznę. Jego środowisko samookreślało się jako lewica społeczna na długo zanim stało się to modne. Kolejne numery kwartalnika utrzymywane są (i dobrze!) z dala od kuszącej, lecz nazbyt chyba lekkiej poetyki manifestu. Teksty, wywiady i reportaże dotyczą bardzo konkretnych problemów i w jednoznaczny sposób przyjmują perspektywę tych, których społeczna nauka Kościoła nazywa „ubogimi”. Gdy w zasadzie milczy o nich polski Kościół, głos środowisk takich jak „Nowy Obywatel” staje się głosem sumienia – niezależnie od tego, czy miałoby ono być chrześcijańskie, czy też nie.

dr hab. Paweł Soroka

dr hab. Paweł Soroka

Gorąco zachęcam do prenumeraty pisma „Nowy Obywatel”. Na jego łamach publikują autorzy wyróżniający się niezależnością sądów i krytycznym spojrzeniem na rzeczywistość. Pismo przedstawia alternatywne koncepcje ekonomiczne i rozwiązania społeczno-polityczne, będące odpowiedzią na kryzys zapoczątkowany w 2008 roku w Stanach Zjednoczonych i do dnia dzisiejszego nierozwiązany. Promuje idee sprawiedliwości i wrażliwości społecznej oraz innowacyjne myślenie. Godne podkreślenia jest to, iż autorami wielu tekstów są przedstawiciele młodej generacji. „Nowego Obywatela” warto zaprenumerować i polecić znajomym!

Zbigniew Romaszewski

Zbigniew Romaszewski

Nie musimy się zgadzać, musimy myśleć i wymieniać poglądy. Dla wymiany poglądów została w naszej rzeczywistości bardzo okrojona przestrzeń medialna. „Nowy Obywatel” to właśnie fragment tej wolnej przestrzeni, miejsce, gdzie nie ulegając „poprawności”, modom czy partykularnym interesom różnych lobby możemy wymieniać nasze autentyczne poglądy. Chwała mu za to.