OPINIE: Zagubiona magistrala

środa, 23 września, 2026

Dlaczego z planów spółki CPK zniknęła linia Radom – Iłża – Kunów? Miała ona skrócić najszybszą trasę z Warszawy na Podkarpacie. Zamiast tego powstała mglista koncepcja budowy dużo dłuższej linii.

Planowana linia kolejowa Radom – Iłża – Kunów nie znalazła się w ogłoszonej w czerwcu 2026 r. Zintegrowanej Sieci Kolejowej. To, że w koncepcji docelowego układu istniejących i planowanych tras kolejowych linia nie została uwzględniona, jest o tyle zaskakujące, że zaledwie pół roku wcześniej Centralny Port Komunikacyjny wybrał wariant inwestorski jej przebiegu.

Chcemy dać szybsze połączenia

Dokonany w grudniu 2025 r. wybór wariantu przebiegu linii był zwieńczeniem trwających od 2022 r. prac nad studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowym dla linii Radom – Iłża – Kunów, wpisanej do planu szprych CPK jako część głównego ciągu łączącego Warszawę z Podkarpaciem.

Choć opracowanie studium zlecono za rządów Prawa i Sprawiedliwości, to wyglądało, że po zmianach politycznych i odejściu od koncepcji szprych spółka CPK nie przestała widzieć sensu budowy tej 55-kilometrowej linii. „Dzięki budowie linii znacząco skróci się czas przejazdu koleją w relacjach dalekobieżnych na przykład z Ostrowca Świętokrzyskiego, Tarnobrzega, Rzeszowa do nowego lotniska i Warszawy” – informowała spółka CPK po wybraniu wariantu inwestorskiego, a członek zarządu CPK Piotr Rachwalski mówił: „Chcemy dać mieszkańcom południowego Mazowsza i województwa świętokrzyskiego szybsze połączenia kolejowe zarówno w kontekście podróży dalekobieżnych, jak i usprawnienia transportu kolejowego w regionie. Linia pozwoli też przenieść część ruchu towarowego z dróg na tory”.

Spółka CPK podkreślała, że przebieg linii zaplanowano na podstawie szerokich analiz. „W oparciu o przeprowadzone analizy przestrzenne, społeczno-gospodarcze, ruchowe, prognozy ruchu, analizy techniczne, środowiskowe, konsultacje społeczne i branżowe, a także analizy wielokryterialne oraz kosztów i korzyści spółka Centralny Port Komunikacyjny podjęła decyzję o wskazaniu wariantu W3 jako wariantu inwestorskiego” – pisał w grudniu 2025 r. do urzędów gmin leżących na planowanej linii Arkadiusz Dróżdż-Pietruszka, dyrektor portfela projektów dokumentacyjnych CPK. Jednocześnie zapowiadał dalsze prace – w pierwszej połowie 2026 r. miał zostać złożony wniosek do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska o wydanie decyzji środowiskowej. Ale jak dowiadujemy się w CPK, ze składania wniosku zrezygnowano i tym samym proces inwestycyjny został przerwany.

Wartość umowy zawartej przez CPK z wykonującą prace studialne firmą Databout wynosi 38 mln zł. Za dotychczas wykonane prace zapłacono jej 18,8 mln zł.

Scenariusz jeden z możliwych

Już w momencie wyboru wariantu inwestorskiego ziarno niepewności zasiał ówczesny pełnomocnik rządu ds. CPK Maciej Lasek: „O tym, kiedy i w jakim kształcie będzie realizowane lub modernizowane kolejowe połączenie centrum Polski z Podkarpaciem zadecydują wyniki analiz prowadzonych w ramach Zintegrowanej Sieci Kolejowej, w której scenariusz przebiegu linii z Radomia przez Iłżę i Kunów jest jednym z możliwych”.

Po ogłoszeniu koncepcji Zintegrowanej Sieci Kolejowej okazało się, że postawiono w niej na zupełnie inne rozwiązanie: główna trasa z Warszawy do Rzeszowa ma biec niedaleko Siedlec i dalej przez Łuków, Lublin, Stalową Wolę. Spółka CPK zapowiada, że na tej trasie możliwe będzie uzyskanie czasu jazdy z Warszawy do Rzeszowa wynoszącego około dwie godziny. Żeby tak się stało, konieczne jednak będzie wybudowanie około 270 km nowych linii dużych prędkości, a cała trasa z Warszawy do Rzeszowa liczyć będzie około 430 km. Ale rzeczniczka prasowa CPK Agnieszka Stefańska-Krasowska zastrzega: „Na obecnym etapie nie jest możliwe wskazanie dokładnej, łącznej liczby kilometrów nowych linii pozwalających na uzyskanie docelowego czasu przejazdu Warszawa – Rzeszów. Szczegółowy przebieg i długość nowej infrastruktury zostaną określone w kolejnych etapach prac studialnych i projektowych”.

Gdyby natomiast wybudowano linię Radom – Iłża – Kunów, trasa z Warszawy do Rzeszowa liczyłaby 300 km długości. Nowa 55-kilometrowa linia, która miała wybiegać z Radomia na południowy wschód, skróciłaby bowiem najkrótszą z istniejących tras biegnących z Warszawy na Podkarpacie.

Pociąg szybszy niż Pendolino

Pociągi z Warszawy do Rzeszowa jeżdżą trzema trasami. Najkrótsza ma 322 km i biegnie przez Radom, Starachowice, Ostrowiec Świętokrzyski, Sandomierz, Tarnobrzeg, Nową Dębę i Kolbuszową. Jeżdżą nią tylko dwa na dobę pociągi PKP Intercity: „Witos” i „San”.

Cztery pociągi łączące Warszawę z Rzeszowem – InterCity „Wisłok”, „Noteć”, „Zamoyski” i „Bystrzyca” – jeżdżą trasą przez Pilawę, Dęblin, Lublin, Kraśnik, Stalową Wolę, Nisko, Leżajsk i Łańcut, która liczy 398 km.

Z kolei kursujący raz dziennie pociąg Pendolino wytrasowany jest z Warszawy do Rzeszowa Centralną Magistralą Kolejową i dalej przez Kraków, Tarnów i Dębicę. Jest to najdłuższa z trzech tras – ma 450 km długości, ale Pendolino pokonuje ją w 3 godz. 44 min.

W nieco krótszym czasie, wynoszącym 3 godz. 40 min., jedzie z Warszawy do Rzeszowa pociąg InterCity „San” przez Radom, Ostrowiec Świętokrzyski i Tarnobrzeg. Skrócenie tej trasy poprzez wybudowanie linii Radom – Iłża – Kunów w połączeniu z poprawą parametrów na istniejących liniach skróciłoby czas jazdy na trasie Warszawa – Rzeszów do poniżej trzech godzin.

Ponadpartyjna szprycha

Spółka Centralny Port Komunikacyjny przekonuje, że rezygnacja z budowy linii Radom – Iłża – Kunów nie oznacza, że pociągi znikną z najkrótszej trasy łączącej Warszawę z Podkarpaciem. „Na trasie Warszawa – Radom – Rzeszów ruch będzie prowadzony z wykorzystaniem istniejących linii kolejowych” – zapewniła spółka CPK na swojej stronie internetowej.

Mimo to władze Radomia, Starachowic, Ostrowca Świętokrzyskiego, Sandomierza, Tarnobrzega i Rzeszowa wystosowały list otwarty, w którym domagają się uwzględnienia w Zintegrowanej Sieci Kolejowej linii Radom – Iłża – Kunów, obawiając się, że bez niej najkrótsza trasa z Warszawy na Podkarpacie pozostanie drugorzędnym ciągiem. W obronie linii wpisanej do wieloletniego programu CPK w 2020 r., a więc za rządu PiS, stanęli nie tylko włodarze wywodzący się z tej partii, jak Łukasz Nowak z Tarnobrzega, ale też włodarze bezpartyjni i ci związani z obecną koalicją rządzącą: prezydent Radomia Radosław Witkowski z Koalicji Obywatelskiej czy burmistrz Sandomierza Paweł Niedźwiedź z Polskiego Stronnictwa Ludowego. Apele w sprawie linii Radom – Iłża – Kunów przyjęły sejmiki województw mazowieckiego i świętokrzyskiego. Za jej uwzględnieniem w Zintegrowanej Sieci Kolejowej opowiedział się także radomski poseł Koalicji Obywatelskiej Konrad Frysztak: „Jestem zaskoczony, że tej kreski w tym planie nie ma. Podjąłem stosowne działania, by plan budowy tej linii się pojawił” – mówił Radiu Rekord. – „Dla mnie również jest nielogiczne, że ktoś z Rzeszowa ma jechać do Warszawy przez Lublin i Siedlce”.

W lipcu 2026 r. w Radomiu zwołano nadzwyczajną sesję rady miejskiej, na której radni jednogłośnie przyjęli stanowisko, w którym domagają się ujęcia linii Radom – Iłża – Kunów w Zintegrowanej Sieci Kolejowej. Na sesję rady zaproszeni zostali przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury oraz spółek CPK i PKP PLK, ale nikt z tych instytucji nie dotarł. Zamiast tego spółka CPK przesłała do Polskiej Agencji Prasowej stanowisko, w którym przekonuje, że analizy wykazały brak uzasadnienia dla tej inwestycji. Kłóci się to z zapewnieniami z grudnia 2025 r., gdy spółka CPK zaznaczała, że wariant inwestorski linii Radom – Iłża – Kunów wybrała na podstawie całego szeregu analiz, prognoz i konsultacji. W oświadczeniu dla PAP spółka CPK zaznaczyła ponadto, że „nowe rozwiązanie ograniczy skalę potencjalnych wywłaszczeń nieruchomości”.

Wariant inwestorski zakładał wytyczenie znaczącego fragmentu linii korytarzem istniejącej 15-kilometrowej bocznicy od Zakładów Górniczo-Metalowych Zębiec do stacji Kunów. Oznacza to, że dla około jednej czwartej linii Radom – Iłża – Kunów istnieje już pas terenu.

Używanie przez spółkę CPK argumentu o tym, że brak budowy nowej linii ogranicza skalę wywłaszczeń, jest o tyle zadziwiające, że w ramach Zintegrowanej Sieci Kolejowej zakłada się wybudowanie na terenie całej Polski 4,7 tys. km nowych linii kolejowych i wszystkie one – w tym też zapowiedziana nowa magistrala z Warszawy przez Lublin i Stalową Wolę do Rzeszowa – będą wiązać się z koniecznością wywłaszczeń.

Nie w taki sposób

W obliczu płynących od Radomia po Rzeszów głosów za uwzględnieniem linii Radom – Iłża – Kunów w Zintegrowanej Sieci Kolejowej spółka CPK zaczęła szukać kolejnych argumentów. W lipcu 2026 r. zamieściła na swojej stronie internetowej publikację, w której padły następujące słowa: „W poprzedniej koncepcji szprych szybkie połączenie Warszawy z Rzeszowem omijało Starachowice, Skarżysko-Kamienną, Szydłowiec i Wąchock. W efekcie te miasta traciły dostęp do głównego ciągu komunikacyjnego. Nie można projektować nowej sieci kolejowej w taki sposób, żeby dla skrócenia czasu przejazdu części pasażerów, wykluczać ważne ośrodki miejskie”.

Trudno mówić o wykluczaniu, gdy trzy z czterech wskazanych przez CPK miast, które miałyby zostać ominięte linią Radom – Iłża – Kunów, i tak nie są obsługiwane przez pociągi kursujące między Warszawą a Rzeszowem. W 2018 r. składy PKP Intercity w ogóle przestały stawać na stacji Szydłowiec (leżącej 5 km od tego miasta), a w 2020 r. zrezygnowano z zatrzymań w Wąchocku. W Skarżysku-Kamiennej pociągi kursujące z Warszawy do Rzeszowa w celu uniknięcia zmiany kierunku jazdy omijają główną stację łącznicą, po zjechaniu z której zatrzymywały się na położonym na wschodzie miasta przystanku Skarżysko Kościelne, ale w 2024 r. z postojów na nim zrezygnowano. Obsługi Szydłowca, Skarżyska-Kamiennej i Wąchocka przez pociągi jadące z Warszawy do Rzeszowa nie przewiduje też Horyzontalny Rozkład Jazdy, czyli koncepcja sieci połączeń, która ma zostać wdrożona na przełomie 2034 i 2035 r.

Faktem jest więc tylko to, że stratne byłyby liczące 43 tys. mieszkańców Starachowice, które po wybudowaniu linii Radom – Iłża – Kunów miały być omijane przez pociągi łączące Warszawę i Rzeszów. Prezydent Starachowic Marek Materek mimo to podpisał list otwarty za zachowaniem planów budowy tej linii. Zgodnie bowiem z wariantem inwestorskim w Kunowie powstać miał wyjazd z nowej linii nie tylko w stronę Ostrowca Świętokrzyskiego, ale również w stronę Starachowic, co stworzyłoby potencjalne możliwości trasowania przez to miasto dodatkowych połączeń.

Coraz silniejszy generator

Wśród argumentów spółki CPK za wycofaniem się z planów budowy linii Radom – Iłża – Kunów pojawia się też kwestia obronności. – „Skarżysko-Kamienna rozwija dziś przemysł zbrojeniowy i staje się coraz silniejszym generatorem ruchu” – przekonuje wicedyrektor biura wdrażania strategii i planowania CPK Michał Pyzik, zwracając też uwagę na Starachowice. – „Z punktu widzenia całego kraju ważniejsze jest więc szybkie połączenie tych ośrodków niż budowanie linii, która je ominie”.

Południe województwa mazowieckiego i północ województwa świętokrzyskiego to rzeczywiście obszar, na którym działają spółki Polskiej Grupy Zbrojeniowej: w Skarżysku-Kamiennej działa Mesko, w Radomiu Łucznik, w Pionkach za dwa lata ma zostać otwarta nowa fabryka prochu i ładunków, a ponadto odlewnia żeliwa w Starachowicach jest ważnym kooperantem koncernu PGZ.

W wariancie inwestorskim linii Radom –Iłża – Kunów przewidziano stworzenie przy stacji Skaryszew intermodalnego terminalu przeładunkowego. Jak się nieoficjalnie dowiadujemy, kluczową jego funkcją – ze względu na położenie między Radomiem, Pionkami, Starachowicami i Skarżyskiem-Kamienną – miała być właśnie obsługa fabryk zbrojeniowych.

Postawa neutralna

Od początku najbardziej obojętne czy wręcz niechętne linii Radom – Iłża – Kunów były samorządy z południa powiatu radomskiego, czyli gminy Skaryszew i Iłża, którym nowa linia miała zapewnić dostęp do sieci kolejowej. Wariant inwestorski zakładał budowę między Radomiem a Kunowem czterech stacji i przystanków: Gębarzów, Skaryszew, Walentynów i Iłża.

– „Pojawią się możliwości transportowe, natomiast z pewnością też ta inwestycja będzie miała wpływ na środowisko i wpływ na społeczeństwo” – mówił wywodzący się z PSL i w ostatnich wyborach startujący z poparciem tej partii burmistrz Iłży Marek Łuszczek. Słowa te padły w marcu 2026 r., trzy miesiące po wybraniu przez CPK wariantu inwestorskiego. Gdy w czerwcu 2026 r. zapadła decyzja o rezygnacji z budowy linii, Łuszczek oznajmił na portalu Facebook: „Żadna z proponowanych tras nie była optymalna. Dlatego zachowaliśmy postawę neutralną. Ostatecznie wybrano najgorszy z możliwych wariantów, który wywołał istotne protesty mieszkańców. Być może po to był właśnie wybrany najgorszy wariant, żeby ostatecznie zrezygnować z budowy tego odcinka”.

Iłża i Skaryszew będą mogły liczyć co najwyżej na autobusy: „Obsługa kolejowa wraz z dostępem do szybkich połączeń dalekobieżnych dla Iłży i Skaryszewa będzie zapewniona przez system zintegrowanych taryfowo i rozkładowo połączeń autobusowych” – zapewnia Agnieszka Stefańska-Krasowska z CPK.

Sto lat planowania

Rezygnacja z linii Radom – Iłża – Kunów, po tym jak opracowano dla niej dokumentację studialną i wybrano wariant inwestorski przebiegu, a zamiast tego forsowanie koncepcji połączenia Warszawy z Podkarpaciem zupełnie nową linią, która na razie jest tylko kreską na mapie bez konkretnie określonego przebiegu, przeczy idei Zintegrowanej Sieci Kolejowej. Ma być ona wieloletnim, ponadkadencyjnym i konsekwentnie realizowanym programem rozbudowy infrastruktury kolejowej, a tymczasem jej ogłoszenie przerwało trwający od kilku lat proces inwestycyjny dla linii, która w koncepcjach rozbudowy sieci kolejowej po raz pierwszy pojawiła się już w dwudziestoleciu międzywojennym.

Karol Trammer

Tekst pochodzi z dwumiesięcznika „Z Biegiem Szyn” (nr 5/144 wrzesień-październik 2026) https://www.zbs.net.pl

Zdjęcie w nagłówku tekstu: Pixabay.

(ur. 1985) – redaktor naczelny niezależnego dwumiesięcznika „Z Biegiem Szyn”, poświęconego kolei na Mazowszu (internetowe archiwum periodyku – www.zbs.net.pl). Jego teksty i komentarze na temat transportu publicznego ukazywały się na łamach m.in. „Techniki Transportu Szynowego”, „Świata Kolei”, „Krytyki Politycznej”, „Przeglądu”, „Gazety Wyborczej”, „Dziennika Gazety Prawnej”, „Wprost”, „Rzeczpospolitej”, „Gazety Polskiej Codziennie”, „Niedzieli”, „Wspólnoty”, biuletynu Biura Analiz Sejmowych „Infos”. Absolwent Wydziału Geografii i Studiów Regionalnych Uniwersytetu Warszawskiego, praca licencjacka „Regionalizacja kolei. Kierunki reformy kolei regionalnych w Polsce” (2007), praca magisterska „Stacja Włoszczowa Północ. Studium lobbingu i rozwoju lokalnego” (2010). Autor książki „Ostre cięcie. Jak niszczono polską kolej”. Przeciwnik „reformowania” transportu publicznego poprzez likwidację połączeń. Mieszka w Warszawie. Nie posiada prawa jazdy. Stały współpracownik „Nowego Obywatela”.

Czekając na swoją kolej

Karol Trammer · 30-8-2026
Jak idzie reaktywacja linii kolejowych do największych polskich miast pozbawionych połączeń?

Kolej plus Łomża

Karol Trammer · 26-7-2026
Między politykami rozpala się spór o to, czyją zasługą są reaktywacje połączeń kolejowych.

Pociąg przez Piekiełko

Karol Trammer · 10-6-2026
Polska od kilku lat zwodzi Słowację i Węgry w sprawie uruchomienia pociągów na trasie Kraków – Koszyce – Budapeszt.

Czas na reaktywację

Karol Trammer · 10-5-2026
Podpisywane na wysokim szczeblu pakty kolejowe dla kolejnych województw po części okazują się więc koncertem życzeń.

Załatwianie połączeń

Karol Trammer · 9-11-2025
PKP Intercity zapowiada nowe połączenia do małych i średnich miast, ale po cichu wycofuje się z kolejnych miejscowości.

Kolej kontra demografia

Karol Trammer · 12-10-2025
Rozwój transportu publicznego ma kluczowe znaczenie, aby zatrzymać albo ograniczyć występujący problem depopulacji w różnych częściach Polski.

Zagubiona magistrala