przez redakcja | poniedziałek 3 listopada 2025 | aktualności
Zwolnienia grupowe w dużej firmie z branży blacharskiej.
Jak informuje portal Wyborcza.biz, zwolnienia grupowe zapowiedziała firma Blachotrapez. To duży producent pokryć dachowych i blachy elewacyjnej. Przedsiębiorstwo z Podhala zgłosiło do Powiatowego Urzędu Pracy w Podhalu zamiar przeprowadzenia zwolnień grupowych. Firma motywuje tę decyzję koniecznością ratowania płynności finansowej, która jest zagrożona wskutek znacznego zmniejszenia zamówień i sprzedaży.
Pracę wedle oficjalnych zapowiedzi straci 80 osób. Jednak wśród załogi zakładu panuje przekonanie, że skala problemów jest taka, iż prawdopodobnie będą konieczne większe cięcia zatrudnienia. Mówi się, że docelowo zatrudnienie może stracić nawet 200 osób.
przez redakcja | piątek 31 października 2025 | klasyka, opinie
Jeszcze nie przebrzmiało echo manifestacyjnych obchodów z okazji 70-letniej rocznicy [urodzin] wodza proletariatu polskiego Ignacego Daszyńskiego, które były spontanicznym hołdem międzynarodowego proletariatu dla Szermierza Socjalizmu polskiego, a już jak błyskawica rozeszła się hiobowa wieść o Jego zgonie. Oto w nocy z 30 na 31 października zmarł w sanatorium w Bystrej po długiej i ciężkiej chorobie; wszelkie starania lekarzy okazały się już bezskuteczne.
Wiadomość o zgonie Ignacego Daszyńskiego wywołała wśród całego proletariatu europejskiego, a szczególnie w Polsce, głębokie wrażenie, szczery żal oraz smutek. Wszak imię Daszyńskiego związane jest nierozerwalnie z każdym wielkim zdarzeniem minionych dziesiątków lat. Twórca masowego ruchu socjalistycznego, uczynił z tego ruchu podstawę masową dla przygotowań do walki zbrojnej o Niepodległość w przededniu jeszcze wojny światowej.
Był prawdziwym Trybunem Ludu, Szermierzem idei Socjalizmu, Patriotyzmu i wolności, której pozostał wierny aż do ostatniej chwili swojego życia.
Z jego imieniem związana jest też część historii ruchu socjalistycznego na Śląsku. Z wdzięcznością wspominamy te czasy, w których tow. Daszyński pracował wśród tutejszego proletariatu polskiego.
Życiorys wodza proletariatu polskiego
Ignacy Daszyński urodził się 26 października 1866 r. Przyszedł na świat w małym miasteczku kresowym Zbarażu, na galicyjskim Podolu, w pobliżu granicy rosyjskiej. Pochodził z obdarzonej licznymi dziećmi rodziny urzędniczej. W szóstym roku życia zaczął Ignacy uczęszczać do miejscowej szkoły O. O. Bernardynów i był bardzo dobrym uczniem. Niedługo jednak dane mu było zażyć spokojnego życia w małym, otoczonym kwiatami domu rodzicielskim. Miał zaledwie dziewięć lat, gdy stracił ojca. Bardzo szybko musiał zapoznać się z życiem z najpoważniejszej jego strony. Nie był pieszczonym przez całe życie. Od małego dziecka musiał borykać się z losem. Charakter jego urabiał się w twardej walce o był.
W tym czasie zaczęło się także kształtować Jego oblicze ideowe. Wielki wpływ wywierał w tej mierze na niego starszy brat Feliks. Do gorących głów młodych chłopców znalazły najpierw dostęp idee patriotyczne. Patriotyzm Daszyńskich czerpał swe soki z dziejów walk powstańczych, wyrastał z atmosfery dymiących pobojowisk i rewolucyjne i bojowe krzesał w nich pierwiastki.
Było to w roku 1880. Ignacy Daszyński miał wtenczas 14 lat. Obaj bracia wzięli czynny udział w manifestacji patriotycznej w dzień zaduszny. Feliks napisał wiersz skierowany przeciw ugodzie z Habsburgami, a Ignacy go odhektografował i rozrzucił wśród młodzieży na cmentarzu. Represje nie kazały na siebie długo czekać. Feliks został aresztowany, a Ignacego, jako współwinnego, pociągnięto również do odpowiedzialności. Ostatecznie jednak wobec dziecinnego wieku Ignacego prokurator odstąpił od oskarżenia, a Feliksa sąd przysięgłych uwolnił. W każdym razie było to pierwsze namaszczenie rewolucyjne.
Po skończeniu szkoły średniej Daszyński poświęcił się pracy nad sobą. Lata najbliższe były jednak równocześnie latami ciężkiego borykania się z losem. Zaczął się okres tułactwa i nędzy. Po krótkim pobycie we Lwowie, znalazł się w Drohobyczu na posadzie pisarza u adwokata. Poznał środowisko bezlitosnego wyzysku, nędzy, zaczął pracować wśród tamtejszych robotników i chłopów, nawiązał kontakt z pierwocinami ruchu socjalistycznego.
We wrześniu 1890 opuścił uniwersytet w Zurychu i udał się do Lwowa. Tu po raz pierwszy staje u wielkiego warsztatu pracy politycznej, aby go już nigdy nie opuścić. Lwów był podówczas głównym środowiskiem socjalizmu polskiego w zaborze austriackim. Nie było tam jeszcze jednak wtenczas organizacji politycznej. Ruch cały skupiał się około dwóch pism socjalistycznych, które tam wychodziły, koło „Pracy” i „Robotnika”. Daszyński, który wszedł w skład redakcji „Pracy”, uważał za najważniejsze zadanie doprowadzenie do powstania partii socjalistycznej. W tę też stronę skierował swoje wysiłki. Po kilkutygodniowej pracy agitacyjnej udało mu się wreszcie doprowadzić do założenia we Lwowie organizacji socjalistycznej w postaci stowarzyszenia oświatowo-zapomogowego „Siła”. W późniejszych latach I. Daszyński bierze już udział w międzynarodowych kongresach socjalistycznych w Brukseli i Zurychu.
Na wiosnę 1894 roku Daszyński wrócił do Krakowa i objął z powrotem redakcję „Naprzodu”. Odtąd na długie czasy zamieszkał w Krakowie i bierze czynny udział w walce z reakcją galicyjską. W roku 1896 Daszyński odsiedział karę 6-tygodniowego więzienia. Była to szesnasta z kolei sprawa polityczna w Jego życiu.
W roku 1897 odbyły się wybory do parlamentu austriackiego. Daszyński kandydował w okręgu krakowskim. Wynik wyborów był olbrzymim triumfem Daszyńskiego i całkowitym pogromem przeciwników, głoszących wszędzie nieuniknioną klęskę socjalistów. Na 29 758 oddanych głosów Daszyński otrzymał 22 214, a więc 74%.
Daszyński rozpoczął okres wielkiej pracy parlamentarnej. Wkraczał na trybunę, z której głos jego miał rozbrzmiewać na cały świat w obronie żywotnych interesów polskiej klasy pracującej. Odtąd Daszyński prowadzi nieustraszoną walkę z reakcyjnym rządem hr. Badeniego, a później z namiestnikiem Galicji hr. Leonem Pinińskim. Na jednym z kongresów socjalistycznych Wiktor Adler w związku z zaostrzeniem sprawy narodowościowej, spowodowanym rozporządzeniem Badeniego, stwierdził, że tylko socjalizm jest w stanie zagadnienie to rozwiązać. „Wydawało się czymś nowym – mówił – gdy tow. Daszyński oświadczył w parlamencie: «Jestem Polakiem i jestem socjalistą. To jest rozwiązanie»”.
Na terenie Galicji i Śląska istniała wówczas Polska Partia Socjalno-Demokratyczna, której Daszyński był przywódcą.
Pierwsze miesiące roku 1900 musiał Daszyński poświęcić niemal całkowicie walce strajkowej na Śląsku [Cieszyńskim]. Przemawiał na kilku wiecach, a mowy jego przyjmowane były z wielkim entuzjazmem przez strajkujących górników.
Dalszy okres swego życia poświęcił Daszyński walce przeciw caratowi i o powszechne prawo głosowania. Prowadził też żywą akcję przeciw polityce germanizacyjnej na Śląsku Cieszyńskim, urządzając szereg wieców i wygłaszając w tej sprawie mowę parlamentarną w czerwcu 1908 r.
W lipcu 1910 r. Daszyński stanął na stanowisku udziału partii w uroczystościach grunwaldzkich. Przemówił wtenczas na starym rynku krakowskim:
„Tylko niepodległość narodowa jest drogą do zbratania, do solidarności wszystkich ludów!”.
Tymczasem wybuchła wojna światowa. Nie spadła ona na Daszyńskiego jako coś nieprzygotowanego. Lepiej od kogokolwiek rozumiał, jakie niosła ona w sobie konsekwencje i możliwości. Powstał Naczelny Komitet Narodowy, celem zorganizowania zbrojnej walki z Rosją. Obok tego platformą tego komitetu było tak zwane austro-polskie rozwiązanie niepodległości Polski. W r. 1916 szanse tego rozwiązania tak dalece zmalały, że Daszyński przekonywa się o nierealności dotychczasowej polityki i staje na stanowisku zasadniczej idei niepodległościowej. W maju 1917 r. zgłosił w Kole Polskim wniosek stwierdzający, że „rezultatem wojny na ziemiach polskich ma być, wedle żądania narodu polskiego i wedle sprawiedliwości dziejowej, niepodległe państwo polskie, utworzone z ziem polskich i cały naród jednoczące”.
Walka o niepodległość Polski nie była marną. Z gruzów powstała Polska wyzwolona. W roku 1918 Piłsudski powierzył Daszyńskiemu funkcję utworzenia rządu, po rozwiązaniu pierwszego rządu lubelskiego. Daszyński utworzył rząd o charakterze lewicowym, sam jednak ustąpił na rzecz Moraczewskiego. Nastąpiła wojna z bolszewikami, w której socjaliści wzięli czynny udział. Po tym przyszedł znany przewrót majowy i objęcie władzy przez Piłsudskiego. Daszyński oczekiwał teraz szybkiego rozwoju Polski w kierunku demokracji i postępu społecznego. Niestety, wkrótce nadzieje te zostały rozwiane. Nastąpiły znane starcia z Piłsudskim. Potem Brześć, pacyfikacja i uwięzienie 80 byłych posłów.
Otwiera się nowa walka o Polskę ludową i demokratyczną. Daszyński nie mógł już jednak w walce tej wziąć czynnego udziału. Ciężka choroba zmusiła go do porzucenia na kilka lat swej pracy, która przez całe życie była Jego żywiołem. Wszak w pracy dla idei socjalistycznej ma dziś Daszyński przeszło 50 lat.
Praca ta pozostanie trwałym Jego pomnikiem po wsze czasy!
Proletariat polski na Śląsku czeskim składa hołd prochom niezmordowanego Szermierza Socjalizmu i niestrudzonego obrońcy praw ludu pracującego. Cześć pamięci Wielkiego Wodza proletariatu polskiego!
Pogrzeb Towarzysza Daszyńskiego odbył się we wtorek, dnia 2 listopada w Krakowie. Była to masowa manifestacja wdzięczności całej Polski Ludowej i Robotniczej dla swego Wodza. W pogrzebie wzięła udział również delegacja polskiego ruchu socjalistycznego w Czechosłowacji.
Powyższy tekst pierwotnie ukazał się w piśmie „Gazeta Górnicza. Organ Sekcji Polskiej Związku Górników w Czechosłowacji” nr 45/1936, Karwina, 4 listopada 1936. Tekst publikujemy w 89. rocznicę śmierci Ignacego Daszyńskiego.
przez redakcja | czwartek 30 października 2025 | aktualności
Pracę tracą dziennikarze Polska Press.
Jak informuje portal Wirtualne Media, rozpoczęły się zwolnienia w regionalnych czasopismach należących do Polska Press, która z kolei jest własnością Orlenu po wykupieniu medialnej spółki przed kilkoma laty od kapitału niemieckiego.
Pierwsze informacje o zwolnieniach dotarły z redakcji „Głosu Wielkopolskiego”. Pracę straciło tam 5 osób. Wedle nieoficjalnych informacji jest to część szerszego procesu zwolnień w regionalnych pismach należących do Polska Press. Trwają one od września w niektórych z czasopism, a w innych mają się rozpocząć wkrótce. Objąć mają wszystkie oddziały spółki.
Takie decyzje mają wynikać z przyczyn finansowych. Po zmianie rządu uległy zmianie także władze i decydenci w Polska Press. Wyniki finansowe szybko uległy pogorszeniu. W roku 2024 przychody spółki zmalały aż o 27,7% wobec roku 2023. Największy spadek nastąpił w sferze przychodów z reklam – ze 177 do 126 milionów złotych.
To z kolei zaowocowało pogorszeniem wyników finansowych i cięciami w zatrudnieniu. Już w roku 2024 zatrudnienie w spółce zmalało o niemal 10%. Obecnie trwają kolejne zwolnienia. W swoim komunikacie odniosła się do nich Komisja Międzyzwiązkowa Związków Zawodowych działających w Polska Press sp. z o.o. Napisała ona: „w spółce kolejny rok z rzędu prowadzone są przez pracodawcę redukcje zatrudnienia. Sformułowanie to użyte zostało celowo, ponieważ pracodawca, przedstawiając pracownikom do podpisu dokumenty rozwiązujące stosunek pracy za porozumieniem stron skutecznie stara się unikać negocjacji ze Stroną Społeczną, które byłyby wymagane prawem w przypadku przeprowadzania zwolnień grupowych. Tymczasem, co potwierdzają również publikowane przez spółkę sprawozdania finansowe, liczba etatów w spółce w okresie od końca 2019 roku do 1 września 2025 została zmniejszona o 685 (tylko w roku 2024 było to prawie 200 etatów). Do tego trzeba będzie doliczyć kilkadziesiąt kolejnych miejsc pracy «zlikwidowanych z przyczyn ekonomicznych» w ramach realizowanych obecnie cięć. Pomimo wielokrotnie podejmowanych rozmów z kolejnymi zarządami spółki, KMZZ wciąż nie usłyszała przekonującego stanowiska, w sprawie strategii bilansowania wyników finansowych w inny sposób niż redukcja zatrudnienia. Tymczasem, w przeświadczeniu KMZZ, już dawno przekroczona została granica, za którą każde kolejne redukcje zatrudnienia, bezpośrednio i negatywnie, przekładają się na potencjał wydawnictwa. […] Komisja Międzyzwiązkowa Związków Zawodowych działających w Polska Press przypomina również wszystkim pracownikom, że propozycja rozwiązania stosunku pracy za porozumieniem stron jest formułą dobrowolną i nie może być zawierana pod presją wywieraną na pracownika np. w postaci stwierdzenia, że oferta jest ważna w tej chwili i jeśli nie zostanie podpisana od razu, przestanie być aktualna”.
Mowa o zwolnieniu co najmniej 30 osób. Zarząd Polska Press podjął także decyzję o likwidacji „Tygodnika Ostrołęckiego”. Pismo zostaje zamknięte z końcem października 2025 roku po 43 latach istnienia.
przez redakcja | wtorek 28 października 2025 | aktualności
Przenosiny o około 200 kilometrów – albo zwolnienia.
Jak informuje Fakt.pl, firma Entalpia Europe przedstawiła pracownikom swojego zakładu specyficzną ofertę. Albo przeniosą się z Sieradza pod Warszawę, albo stracą pracę.
Firma produkuje komponenty chłodnicze do systemów klimatyzacji, chłodzenia i wentylacji. Dotychczas wytwarzała je przez prawie dekadę w swoim zakładzie w Sieradzu. Teraz chce zlikwidować ten obiekt, a w zamian otworzyć zakład produkcyjny w Łazach pod Warszawą. Pracownicy otrzymali „propozycję”, a de facto ultimatum: albo przeniosą się do nowej lokalizacji, albo stracą zatrudnienie.
Odległość między tymi lokalizacjami wynosi około 200 kilometrów. Zdaniem zarządu firmy jest to rozsądna propozycja. Ogłosił on zwolnienia grupowe w Sieradzu, ale większości załogi zaproponowano przenosiny do nowej lokalizacji. Dotychczas zakład zatrudniał około 50 osób. Z oferty przenosin skorzystało póki co zaledwie 5 z nich. Firma mimo teoretycznej chęci przeniesienia załogi do nowej lokalizacji, prowadzi już w internecie rekrutację nowych kadr w nowej lokalizacji.
przez redakcja | poniedziałek 27 października 2025 | aktualności
Pracownicy zadecydowali w referendum o przeprowadzeniu strajku.
Jak informuje portal Przełom.pl, sukcesem zakończyło się referendum strajkowe w zakładzie firmy Valeo w Chrzanowie. W referendum osiągnięto frekwencję wymaganą prawem – 50%. Spośród głosujących ponad 90% opowiedziało się za zorganizowaniem strajku.
Konflikt w zakładzie trwa od dawna. Szefostwo firmy nie reaguje na postulaty związkowców. Dotychczas odbyło się kilka protestów i manifestacji w tej sprawie, ale zarząd nie ugiął się i nie spełnił żądań związkowców. Utrudniał także przeprowadzenie referendum strajkowego. Jeśli wciąż nie będzie on reagował, związkowcy w przyszłym tygodniu wyznaczą termin strajku.
Walce pracowników przewodzi Wolny Związek Zawodowy Sierpień ’80. Domaga się on podwyżki wynagrodzenia zasadniczego w wysokości 1000 zł do podstawy wynagrodzenia dla każdego z pracowników, dodatku stażowego w wysokości 8 proc. minimalnego wynagrodzenia dla pracowników ze stażem do 5 lat oraz 1 proc. za każdy rok pracy powyżej 5 lat oraz podwyżki do 600 zł dodatku za pracę w systemie czterobrygadowym.