przez redakcja | piątek 30 czerwca 2023 | aktualności
Badania Uniwersytetu w Leeds wykazały, że samochody elektryczne niszczą nawierzchnię dróg dwukrotnie bardziej niż te z silnikami spalinowymi. Są od nich po prostu cięższe.
Jak informuje portal rmf24.pl, przeciętny samochód elektryczny obciąża drogi 2,24 razy bardziej niż jego odpowiednik z silnikiem benzynowym i 1,95 razy bardziej niż z silnikiem diesla, przy czym w przypadku pojazdów elektrycznych ważących ponad 2000 kg zużycie jest większe o 2,32 raza.
Jak wyjaśnia „Daily Telegraph”, według analizy przeprowadzonej przez badaczy z Uniwersytetu w Leeds samochody elektryczne są średnio o 312 kg cięższe niż ich analogiczne wersje z silnikami spalinowymi, co wynika z masy ich akumulatorów.
Tymczasem według szeroko stosowanej przez inżynierów i konstruktorów dróg formuły obliczeniowej, dwukrotne zwiększenie nacisku na oś pojazdu powoduje 16-krotnie większe uszkodzenie nawierzchni. Im większa masa, tym większe prawdopodobieństwo powstawania małych pęknięć w asfalcie, które, jeśli nie zostaną naprawione, rozszerzają się i ostatecznie przekształcają w dziury.
Do podobnych wniosków doszli badacze z Uniwersytetu w Edynburgu, którzy twierdzą, że upowszechnienie się elektrycznych ciężarówek może zwiększyć uszkodzenia dróg w Szkocji o prawie jedną trzecią. Główny autor badania John Low oszacował, że gdyby wszystkie autobusy i ciężarówki stały się elektryczne, utrzymanie dróg mogłoby kosztować szkocki rząd i samorządy dodatkowe 164 miliony funtów.
Nie zaszkodzi to specjalnie autostradom, które są budowane pod ciężarówki, ale zniszczy drogi miejskie i wiejskie.
przez redakcja | czwartek 29 czerwca 2023 | aktualności
Od września w Łodzi rozpocznie działalność Branżowe Centrum Umiejętności o profilu włókienniczym. Szkolić się będą uczniowie szkół średnich, studenci i pracownicy branży tekstylnej z całego kraju.
Jak informuje Portal Samorządowy, w 2030 r. w Polsce będziemy potrzebować ok. 30 tys. włókienników. Centrum wprowadzi na rynek pracy specjalistów. Pozyskane na jego utworzenie 13 mln zł umożliwią modernizację i doposażenie pomieszczeń Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Łodzi i przygotowanie kompleksowych szkoleń oraz kursów, podnoszących kwalifikacje przyszłych specjalistów.
Nowa instytucja powstanie w Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego przy ul. Żeromskiego 115. To szkoła założona ponad 100 lat temu z inicjatywy łódzkich fabrykantów, którzy w swoich zakładach potrzebowali wyspecjalizowanych fachowców. Włókiennicza tradycja ma być kontynuowana w Branżowym Centrum Umiejętności. To ogromny budynek.
Program nauczania zostanie skrojony na miarę potrzeb nowoczesnego przemysłu tekstylnego, a BCU wykształci najbardziej poszukiwanych na rynku pracowników. Branża zmienia się bardzo szybko, a zapotrzebowanie na produkty rodzimych firm rośnie.
Powstanie centrum umożliwią środki pozyskane przez miasto w partnerstwie z Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Łodzi oraz Stowarzyszeniem Włókienników – 11 mln zł z programu Ministerstwa Edukacji i Nauki.
Ponad 9 mln zł zostanie przeznaczonych na modernizację jednego z budynków Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego. Inwestycja obejmuje m.in. położenie nowego dachu, wymianę stolarki okiennej i uzupełnienie ubytków w elewacji. Obiekt zostanie przystosowany do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. W budynku powstaną pracownie i laboratoria, wyposażone w nowoczesny sprzęt i maszyny, przy których uczyć się będą przyszli włókiennicy.
przez redakcja | środa 28 czerwca 2023 | aktualności
Cztery razy w roku pracownik może wziąć urlop na żądanie. Pracodawca nie ma prawa dociekać jego przyczyny.
Podstawą prawną określającą możliwość urlopu na żądanie jest Kodeks pracy, a dokładniej zawarty w nim przepis art. 167(2): „Pracodawca jest obowiązany udzielić na żądanie pracownika i w terminie przez niego wskazanym nie więcej niż 4 dni urlopu w każdym roku kalendarzowym. Pracownik zgłasza żądanie udzielenia urlopu najpóźniej w dniu rozpoczęcia urlopu”.
Dodatkowo w kolejnym przepisie wyjaśniono, że łączny wymiar urlopu wykorzystanego przez pracownika na zasadach i w trybie określonym w artykule wyżej przytoczonym nie może przekroczyć w roku kalendarzowym 4 dni, niezależnie od liczby pracodawców, z którymi pracownik pozostaje w danym roku w kolejnych stosunkach pracy. Dni urlopu na żądanie przysługują zatem każdemu w takim samym wymiarze.
O zamiarze wykorzystania urlopu trzeba poinformować najpóźniej w jego dniu przed rozpoczęciem się godzin pracy – ale nie jest dookreślona forma, w jakiej to zrobimy. Może to być mail, sms lub telefon. Nie musimy podawać przyczyny wzięcia urlopu, a pracodawca nie może o nią pytać.
przez redakcja | środa 28 czerwca 2023 | opinie
Kryptonit to nieistniejący w rzeczywistości materiał, który pojawia się głównie w opowieściach o Supermanie. W najbardziej znanej formie jest to zielony wytwór mający formę kryształu. Pochodzi z rodzinnej planety Supermana, Kryptonu. Emituje rzadkie, trujące promieniowanie, które może osłabić, a nawet zabić Kryptończyków. Spada na Ziemię jako meteoryt.
Pierwsze tego rodzaju badanie przeprowadzone przez Jacobin, YouGov i Center for Working-Class Politics wykazało, że gospodarczy populizm może pomóc postępowcom zdobyć więcej wyborców z klasy robotniczej.
Co żywo udowodniła niedawna porażka postępowej kandydatki na burmistrza Filadelfii, Helen Gym, kandydaci progresywni – podobnie jak ogólnie Demokraci – nadal siłują się z pozyskaniem wyborców z klasy robotniczej. Postępowcy prawie nigdy nie wysuwają nosa poza ciemnoniebieskie dystrykty, gdzie zazwyczaj odnoszą zwycięstwa w okręgach wyborczych zdominowanych przez klasę średnią. Poza godnymi uwagi wyjątkami z ostatniego okresu, takimi jak John Fetterman w 2022 r., często nie udaje im się skutecznie konkurować na obszarach o dużej liczebności wyborców z klasy robotniczej.
Jednak od 2020 roku przynajmniej niektórzy kandydaci progresywni zaczęli dostrzegać skalę problemu i poświęcać więcej uwagi zwykłym kwestiom gospodarczym, które – jak mają nadzieję – odbiją się echem wśród wyborców z klasy robotniczej i ponownie zaangażują ruch robotniczy.
Centrum Polityki Klasy Robotniczej (CWCP) postrzega swoją pracę jako część tego większego projektu. Naszym celem jest zapewnienie badań, które pomogą postępowcom zwiększyć swoją atrakcyjność wśród wyborców z klasy robotniczej, w nadziei na osiągnięcie naszych wspólnych celów politycznych.
W listopadzie 2021 r., wraz z Jacobinem i YouGovem, CWCP opublikowało wyniki naszego pierwszego oryginalnego eksperymentu ankietowego, którego celem było lepsze zrozumienie, jakie rodzaje postępowych kandydatów, przesłania i polityki są najbardziej skuteczne w przemawianiu do wyborców z klasy robotniczej. [W „Nowym Obywatelu” opublikowaliśmy wówczas polskie tłumaczenie streszczenia tych badań: https://obywatel3.macmas.pl/2021/11/17/solidarnosc-zdroworozsadkowa-jak-stworzyc-lewice-pracownicza/]
Badanie wykazało między innymi, że wyborcy bez dyplomów wyższych uczelni są mocno zainteresowani kandydatami, którzy koncentrują się na sprawach codziennych, używają ekonomicznego, populistycznego języka i promują śmiały, progresywny program polityczny. Nasze ustalenia sugerują, że wyborców z klasy robotniczej, których kandydaci progresywni stracili na rzecz Donalda Trumpa, można odzyskać, podążając za modelem ustanowionym przez populistyczne kampanie Berniego Sandersa, Johna Fettermana, Matta Cartwrighta, Marie Gluesenkamp Pérez i innych.
Jednak nasze wstępne badanie pozostawiło wiele pytań bez odpowiedzi, a także postawiło wiele nowych. Które elementy ekonomicznego populizmu mają największe znaczenie dla przekonania wyborców z klasy robotniczej? Czy kandydaci ekonomicznych populistów nadal okażą się skuteczni w obliczu komunikatów opozycji, a także przeciwko republikańskim kandydatom, też sięgającym po populizm? Jak preferencje wyborców różnią się w różnych klasach i w obrębie samej klasy robotniczej? Czy populistyczne komunikaty ekonomiczne mogą zdobyć poparcie wyborców z klasy robotniczej ponad podziałami partyjnymi?
Aby odpowiedzieć na te pytania, stworzyliśmy nowy eksperyment ankietowy, w którym przedstawiliśmy siedem par hipotetycznych kandydatów reprezentatywnej grupie 1650 wyborców. Oceniliśmy szeroką gamę typów kandydatów (w sumie 23 100 różnych profili kandydatów), aby lepiej zrozumieć, którzy kandydaci osiągają najlepsze wyniki ogólnie i wśród różnych grup wyborców.
Naszym celem było sprawdzenie, które elementy ekonomicznego populizmu są najskuteczniejsze w przekonywaniu wyborców z klasy robotniczej, jak zmieniają się efekty ekonomicznego populizmu w obliczu komunikatów opozycji i jak efekty te różnią się zarówno w różnych klasach, jak i w obrębie klasy robotniczej.
Ogólnie rzecz biorąc, stwierdzamy, że kandydaci progresywni mogą zdobyć poparcie wyborców z klasy robotniczej, jeśli prowadzą kampanie, które dają wrażenie wiarygodnego zaangażowania w obronę interesów ludzi pracy. Oznacza to wystawianie większej liczby kandydatów z klasy robotniczej, prowadzenie kampanii ukierunkowanych na miejsca pracy i podejmowanie walki z elitami politycznymi i gospodarczymi w interesie pracujących Amerykanów.
Kluczowe wnioski z naszych badań ankietowych, przedstawione pokrótce poniżej i omówione bardziej szczegółowo w pełnym raporcie i w podsumowaniu, mogą stanowić podstawę przyszłych postępowych kampanii.
Niektóre z naszych kluczowych wniosków:
Startowanie w wyborach z hasłami związanymi z kwestiami pracy, w tym promującymi federalną gwarancję zatrudnienia (federal job guarantee – zapewniłaby pracę z przyzwoitym wynagrodzeniem wszystkim obywatelom powyżej 18. roku życia, którzy by jej szukali) może pomóc postępowym kandydatom. W zasadzie wszystkie grupy wyborców preferują kandydatów, którzy poruszają temat pracy. Co ciekawe, pozytywne opinie respondentów na temat kandydatów popierających federalną gwarancję zatrudnienia były spójne wśród wyborców Demokratów, kandydatów niezależnych, a nawet u Republikanów. Kandydaci, którzy popierali gwarancję zatrudnienia, byli również popularni wśród czarnych respondentów, wyborców wahających się, wyborców o niskiej skłonności do pójścia na wybory, respondentów bez dyplomu ukończenia studiów wyższych i respondentów z terenów wiejskich. Spośród trzydziestu sześciu różnych kombinacji retoryki kandydatów i stanowisk politycznych, które przeanalizowaliśmy, najpopularniejszą kombinacją były ekonomiczna retoryka populistyczna i gwarancja zatrudnienia.
Populistyczna retoryka „my kontra oni” przemawia do wyborców z klasy robotniczej niezależnie od ich przynależności partyjnej. Demokraci z klasy robotniczej, niezależni, republikanie, kobiety i respondenci z obszarów wiejskich preferują kandydatów posługujących się populistycznym językiem: to znaczy sloganami, które wymieniają elity gospodarcze lub polityczne jako główną przyczynę problemów kraju i wzywają pracujących Amerykanów do przeciwstawienia się im.
Wystawienie większej liczby nieelitarnych kandydatów z klasy robotniczej może pomóc postępowcom przyciągnąć więcej wyborców z tejże klasy. Wystawiani przez Demokratów kandydaci o zawodach robotniczych i profesjach opiekuńczych są bardziej popularni niż kandydaci profesjonalni i/lub z klasy wyższej, szczególnie wśród demokratów i republikanów z klasy robotniczej. Nieelitarni kandydaci z klasy robotniczej są również pozytywnie postrzegani przez kobiety, Latynosów, niezależnych politycznie, respondentów z miast i wsi, wyborców o niskiej skłonności do głosowania, respondentów bez wyższego wykształcenia i wyborców wahających się.
Kandydaci, którzy używają populistycznego przekazu klasowego są szczególnie popularni wśród robotników, a tych Demokraci muszą wygrać w wielu „fioletowych” stanach. Robotnicy fizyczni, grupa, która udzieliła Trumpowi większościowego poparcia w 2020 r., faworyzują kandydatów populistów ekonomicznych silniej niż jakakolwiek inna grupa zawodowa. Wyborcy o niskiej skłonności do głosowania również wyraźnie preferują tych kandydatów.
Przekazy prawicowej opozycji nie podważają skuteczności kampanii skoncentrowanych na zatrudnieniu, ekonomicznego populistycznego języka ani atrakcyjności kandydatów nieelitarnych z klasy robotniczej. W rzeczywistości nasze badanie sugeruje, że kandydaci kierujący się progresywną polityką zatrudnienia mogą być wręcz bardziej skuteczni w obliczu komunikatów prawicowej opozycji.
Wiejscy wyborcy z całego spektrum politycznego popierają kluczowe elementy lewicowego populizmu. Podczas gdy wiejscy Demokraci i niezależni popierają kandydatki pracujące w sektorze opieki, a wiejscy republikanie popierają kandydatów-drobnych przedsiębiorców, to wszyscy oni podzielają niechęć do kandydatów z wyższych sfer. Wolą tych ubiegających się o gwarancję zatrudnienia i przychylnie reagują na populistyczne przesłanie.
Kwestie klasowe. Wyborcy z klasy robotniczej reagują odmiennie niż inni wyborcy na kandydatów, przesłanie i politykę Demokratów. Zgodnie z interesami swojej grupy zawodowej, respondenci z klasy robotniczej z całego spektrum politycznego szczególnie silnie preferują kandydatów spoza elity i jednocześnie z klasy robotniczej; menedżerowie i specjaliści tak na to nie patrzą. Respondenci z klasy robotniczej uważają również język populizmu gospodarczego i federalną gwarancję zatrudnienia za bardziej atrakcyjne niż inne przesłanie i politykę; respondenci spoza klasy robotniczej nie.
Te preferencje klasowe utrzymują się w grupach rasowych i etnicznych: na przykład czarni respondenci z klasy robotniczej entuzjastycznie opowiadają się za ekonomiczną, populistyczną retoryką, podczas gdy czarni menedżerowie i profesjonaliści są jej przeciwni. Biali respondenci z klasy robotniczej zdecydowanie faworyzują kandydatów spoza elity; ich odpowiedniki z klasy średniej i wyższej nie.
Postępowcy kandydujący z list Demokratów powinni rozważyć zdystansowanie się od establishmentu Partii Demokratycznej. Bez względu na klasę, płeć czy rasę stwierdziliśmy, że respondenci faworyzują kandydatów tych Demokratów, którzy pociągają do odpowiedzialności Partię Demokratyczną za kiepską sytuację Amerykanów z klasy robotniczej.
Tłumaczenie Magdalena Okraska
Powyższy tekst ukazał się na stronie internetowej magazynu „Jacobin” w czerwcu 2023. Cały raport można przeczytać tutaj: https://images.jacobinmag.com/wp-content/uploads/2023/06/08125102/TrumpsKryptonite_Final_June2023.pdf
Zdjęcie w nagłówku tekstu: djedj z Pixabay.
przez redakcja | wtorek 27 czerwca 2023 | aktualności
Rząd przyjął projekt ustawy podnoszącej świadczenie 500 plus do wysokości 800 zł miesięcznie.
Jak pisze Portal Samorządowy, projekt nowelizacji ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci, który przyjęła Rada Ministrów, zakłada podwyższenie świadczenia 500 plus do wysokości 800 zł miesięcznie.
Wypłata świadczenia wychowawczego w nowej wysokości ma nastąpić do 29 lutego 2024 r. z wyrównaniem od 1 stycznia 2024 r. Zmiana wysokości świadczenia nastąpi z urzędu. Nie trzeba składać dodatkowego wniosku o podniesienie świadczenia czy o „nowe” świadczenie, bo automatycznie nastąpi kontynuacja, jeśli nasze dziecko nie skończyło 18 lat.
Koszt podniesienia świadczenia to 24 mld zł. Jest to wkalkulowane w nową ustawę budżetową.
