przez redakcja | wtorek 15 sierpnia 2023 | klasyka, opinie
Do wszystkich organizacji Polskiej Partii Socjalistycznej!
Towarzysze i Towarzyszki!
W ciągu ostatnich paru tygodni zaszły wypadki pierwszorzędnego znaczenia; zmuszają one nas do przedstawienia Wam z całą dokładnością sytuacji, w jakiej kraj się znalazł, do nakreślenia roli, jaką odegrać winna w danych warunkach Polska Partia Socjalistyczna.
Jak wiecie, próba powołania Rządu centrowo-lewicowego, przedsięwzięta bezpośrednio po upadku gabinetu p. Skulskiego, nie powiodła się. Pozornie stanęły jej na przeszkodzie względy osobiste i formalne, w rzeczywistości chodziło o to, że ani Polskie Stronnictwo Ludowe, ani Narodowa Partia Robotnicza nie były zdecydowane na prowadzenie energicznej polityki demokratycznej i pokojowej. Wówczas powstał rząd p. Grabskiego, powitany z zapałem przez żywioły prawicowe.
W tym samym jednak czasie położenie na froncie stało się groźnym. Na południu wojska polskie cofają się przed przeważającymi siłami Rosji i walczą już na pograniczu wschodniej Małopolski. Na północy armie rosyjskie przeszły do generalnego ataku. Niebezpieczeństwo zawisło nad Polską, nad jej bytem niepodległym i przyszłością.
Według naszego najgłębszego przekonania ocalić kraj może tylko zawarcie sprawiedliwego pokoju i objęcie władzy państwowej przez rząd zdolny do szybkiego wprowadzenia w życie radykalnych reform społecznych, posiadający pełne zaufanie mas pracujących i żołnierzy, słowem rząd ludowy, rząd robotniczo-włościański.
Toteż niezwłocznie po otrzymaniu wiadomości o stanie rzeczy na froncie zwróciliśmy się ponownie do klubów lewicy i centrum sejmowego z propozycją utworzenia takiego właśnie gabinetu ministrów. I znowuż wysiłki nasze rozbiły się o gwałtowny opór prawicy z narodową demokracją na czele, o intrygi pokątne, o chwiejność i niezdecydowanie różnych grup. Okazało się, że rząd robotników i włościan nie miałby w Sejmie większości, nie mógłby się w warunkach normalnych utrzymać.
Ale sytuacja przestała być normalną.
Wojna na wschodzie toczy się nie z bolszewikami, nie z władzą sowiecką, ale z Rosją, z całą potęgą dawnego państwa carów. Oddziały komunistyczne idą przeciwko Polsce w imię programu sowietów, oddziały oficerów i żołnierzy byłych armii Denikina czy Kołczaka – w imię wielkiej Rosji, w imię nienawiści do samego faktu niepodległości naszej Ojczyzny. Dotychczasowa zaś polityka polskich klas posiadających odbiera żołnierzowi polskiemu wiarę w słuszność jego sprawy, osłabiła jego siłę moralną, uśpiła społeczeństwo.
Ideom Rosji Trockiego i Rosji Brusiłowa trzeba przeciwstawić własną ideę polskiego ludu pracującego, ideę socjalizmu i demokracji.
Trzeba, by żołnierz w polu, robotnik w fabryce, chłop na wsi, trzeba, by wszyscy ludzie pracy posiedli pewność, że na czele Rzeczypospolitej stoją ludzie, którzy naprawdę chcą pokoju, a jednocześnie gotowi są bronić ojczystych granic, ludzie, którzy usuną precz reakcję, uczynią z Polski państwo istotnie ludowe i demokratyczne.
I dlatego sądzimy, że stworzenie rządu robotniczo-włościańskiego jest w dalszym ciągu bezwzględną koniecznością. Niepodobna w tej chwili przewidzieć, jakimi drogami cel ten osiągniemy: każda godzina przynosi ze sobą zmianę sytuacji. Bądź jak bądź nie pójdziemy nigdy w kierunku burzenia podstaw niepodległej państwowości. Ale rząd robotniczo-włościański – to dzisiaj cel wszystkich naszych wysiłków. Musimy go zdobyć, bo tego wymaga wola ludu i potrzeba Polski.
Równolegle prowadzić będziemy dalej akcję pokojową. Lud polski winien zażądać od ludu rosyjskiego przerwania wojny na warunkach sprawiedliwości i samookreślenia narodów. Naprawimy straszliwe błędy rządów burżuazji; musimy poprawić Polsce opinię wśród ludów Europy, stwierdzić głośno i uroczyście, że pragniemy zakończenia krwawej zawieruchy.
Ale, towarzysze, dopóki wojna trwa, dopóki nie wiemy, jak na sprawę pokoju zapatrują się kierownicy rosyjskiej polityki i rosyjskiej armii – dopóty zbrodnią byłoby uczynić cośkolwiek, co by mogło osłabić front, pozostawić Ojczyznę bez obrony. Pamiętajcie, że idzie o niepodległość, pamiętajcie, że u bram Rzeczypospolitej stoi bynajmniej nie rewolucja społeczna, lecz armia Rosji imperialistycznej, Rosji, która szuka nowych terenów dla ekonomicznego wyzysku, Rosji, która nie uszanuje woli polskiego ludu.
W toku rokowań o powołanie Rządu robotniczo-włościańskiego została utworzona z inicjatywy Naczelnika Państwa Rada Obrony Państwa. Związek PPS [tak w oryginale; chodziło o Związek Polskich Posłów Socjalistycznych, oficjalną nazwę sejmowej reprezentacji PPS] wydelegował do Rady swych przedstawicieli w przekonaniu, że instytucja ta może być wykorzystana przez rząd ludowy dla jego działalności twórczej i organizacyjnej, dla jego akcji na rzecz pokoju i obrony Rzeczypospolitej. Dalsze pozostawanie nasze w Radzie zależy od rozwoju wypadków, w szczególności od widoków na osiągnięcie naszych głównych celów.
Towarzyszki i Towarzysze!
Znacie nas. Wiecie, że nie oszukiwaliśmy Was nigdy, nie straszyliśmy kłamliwymi wieściami. Dzisiaj uważamy za swój obowiązek powiedzieć wyraźnie Wam, jako kierownikom i wyrazicielom ruchu robotniczego, że niepodległości Polski zagraża niebezpieczeństwo. Polska Partia Socjalistyczna spełni zadanie, jakie jej przypadło w udziale. Uczyni to, jeśli zachowa bezwzględną karność organizacyjną, zimną krew i odwagę. Zwracamy się do Was ze wskazówkami następującymi:
1) Powinniście prowadzić propagandę jak najenergiczniejszą na rzecz rządu robotniczo-włościańskiego, powinniście wykazywać i tłumaczyć, że tylko taki Rząd może spełnić wolę ludu, ocalić kraj i doprowadzić Rzeczpospolitą Polską do sprawiedliwego pokoju;
2) powinniście wykazywać i tłumaczyć, że tylko pokój sprawiedliwy i demokratyczny stanowi słuszne zakończenie toczącej się wojny; jednocześnie wszakże musicie z całym naciskiem tłumaczyć, że front musi być utrzymany, że granice Polski muszą być bronione, że odmawianie rekruta i ofiar dla wojska byłoby zdradą kraju, wydaniem na śmierć dziesiątków tysięcy żołnierzy;
3) powinniście przeciwdziałać ze wszystkich sił propagandzie rozkładowej czy to komunistów, czy też narodowej demokracji.
Nie wątpimy, że wszyscy spełnicie swój obowiązek. Nie wątpimy, że dzięki Waszej pracy cały kraj powita z ufnością i spokojem powstanie rządu robotników i włościan.
Wszyscy do szeregu! Wszyscy na stanowiska!
Niech żyje Socjalizm!
Niech żyje Polska niepodległa!
Niech żyje rząd robotniczo-włościański!
Centralny Komitet Wykonawczy Polskiej Partii Socjalistycznej
Warszawa, 7 lipca 1920 r.
Powyższa odezwa została zamieszczona w prasie PPS-owskiej oraz kolportowana w postaci ulotki. poprawiono pisownię według dzisiejszych reguł.
przez redakcja | wtorek 15 sierpnia 2023 | aktualności
Franczyzobiorcy sieci mają zamawiać tyle bułek i kanapek, ile każe im sieć, a nie tyle, ile kupują klienci.
Jak informuje dlahandlu.pl, bułek czy kanapek ma być w sklepie tyle, ile każe sieć, a nie ile się sprzedaje. Prowadzący sklep musi zamówić 120 bułek i basta. Nieważne, że sprzedaje się 40. Trzeba zrobić target dostaw. Franczyzobiorca nie ma nic do powiedzenia.
Pisze o tym Stowarzyszenie Ajentów i Franczyzobiorców, które skupia się na wskazywaniu patologii w tym konkretnym systemie franczyzowym – m.in. bada, dlaczego jest wiele Żabek na jednej ulicy i sklepy muszą ze sobą konkurować. Klienci oczekują możliwości zakupienia świeżego pieczywa w Żabkach, dlatego dla sklepów określona jest minimalna ilość świeżych bułek na regale, świadcząca o dostępności produktu – odpowiada biuro prasowe Żabki.
przez redakcja | niedziela 13 sierpnia 2023 | aktualności
Obecnie w Wojsku Polskim służy ponad 175 tys. żołnierzy. W 2015 roku było to zaledwie 95 tys.
Jak pisze portal pulshr.pl, Wojsko Polskie jest silne, liczne i dobrze wyposażone. To bezprecedensowa modernizacja, czyli pozyskanie najnowocześniejszego na świecie sprzętu wojskowego, intensywne szkolenie, stabilne mechanizmy finansowania, reaktywacja wcześniej likwidowanych jednostek wojskowych i formowanie nowych, ale też zwiększanie liczebności wojska i reforma procesu rekrutacji do służby – wyjaśnia szef MON Mariusz Błaszczak.
Jak wskazał, MON dąży do wzmacniania każdego rodzaju sił zbrojnych z „zachowaniem priorytetów w obszarach kluczowych”, jak np. obrona powietrzna Polski.Pytany o konkretne działania, które podejmuje MON wskazał, że resort pozyskuje kolejne zestawy rakietowe średniego zasięgu w programie „Wisła”. Jak wyjaśnił, chodzi o amerykańskie systemy Patriot. Kolejnym elementem są zestawy krótkiego zasięgu Narew. Już teraz wojsko działa na systemach mała Narew, Pilica i przenośnych przeciwlotniczych zestawach rakietowych takich jak Grom, Piorun czy Poprad – powiedział.
Dodał, że system uzupełniają stacje radiolokacyjne „Bystra”. MON kładzie duży nacisk na dozbrajanie jednostek pancernych w czołgi. Głównymi kierunkami ich pozyskiwania są Stany Zjednoczone i Republika Korei. Kupimy łącznie 1 tys. czołgów K2. Mamy już umowę wykonawczą na dostawę 180 maszyn, które trafią do Polski do 2025 roku. Pierwsze z nich już znajdują się na wyposażeniu naszego wojska. Dalsze kroki to pozyskanie 820 czołgów K2PL, czyli spolonizowanej wersji tego czołgu – wyjaśnił Błaszczak.
przez redakcja | piątek 11 sierpnia 2023 | aktualności
Rada nadzorcza Orlenu wydała decyzje inwestycyjne dotyczące uruchomienia fazy budowy projektu morskiej farmy wiatrowej zlokalizowanej w Polskiej Wyłącznej Strefie Ekonomicznej Bałtyku.
Jak informuje portal wnp.pl, całkowity budżet projektu szacowany jest na około 4,73 mld euro i zawiera wydatki inwestycyjne z ubezpieczeniem w kwocie ok. 4,05 mld euro, a także koszty finansowania i rezerwę dodatkową. Budowa morskiej farmy wiatrowej ma się rozpocząć w 2023 roku, a oddanie inwestycji do użytkowania planowane jest na 2026 rok.
Jak podano w komunikacie Orlenu, udziałowcy zakładają, że finansowanie projektu realizowane będzie w formule Project Finance, czyli modelu, w którym spłata zobowiązań z tytułu finansowania udzielonego Baltic Power przez banki i inne polskie i zagraniczne instytucje finansowe w formie kredytów i akredytyw, oparta będzie na przyszłych nadwyżkach finansowych generowanych przez projekt.
Koncern zakłada uzyskanie ok. 9 GW mocy zainstalowanych w OZE do 2030 roku. Część z nich mają stanowić projekty morskiej energetyki wiatrowej.
przez redakcja | czwartek 10 sierpnia 2023 | aktualności
W latach 2016-2023 kosztem 3 mld zł PKP wyremontowało, zmodernizowało lub wybudowało prawie 200 dworców kolejowych. Pomocy nie otrzymują jednak dworce przejęte przez samorządy.
Jak informuje Portal Samorządowy, teraz PKP chce wydać 4 mld zł na 300 kolejnych budynków dworcowych. Samorządy, które przed 2016 rokiem przejęły od PKP dworce w swoich miejscowościach, ponieważ w tamtych latach spółka nic z nimi nie robiła, są teraz w kropce.
Samorządów, które przejęły od PKP nieszczejące dworce, jest aż 200. Niektóre z nich przeliczyły się z siłami, bo okazało się, że nie są w stanie same wyremontować i utrzymać przejętych dworców. Teraz omija je trwający od 2016 r. program inwestycji dworcowych PKP, w ramach którego już wyremontowano, zmodernizowano lub wybudowano prawie 200 dworców kolejowych (na co przeznaczono 3 mld zł), a w kolejnych latach ten program obejmie 300 kolejnych budynków dworcowych.
Samorząd Aleksandrowa Kujawskiego przejął piękny, zabytkowy dworzec kolejowy w 2008 r., a teraz chce oddać go PKP, bo miasta nie stać na dokończenie remontu tego obiektu. Potrzeba bowiem na ten cel co najmniej 100 mln zł. Okazało się niestety że samorząd stać na odrestaurowanie tylko niewielkiej części dworca. Jest to bowiem ogromny gmach o długości 197 m (to najdłuższy budynek dworcowy w Europie) i szerokości 24 m, z powierzchnią użytkową wynoszącą 7 tys. m2. Z tych 7 tys. metrów kwadratowych samorządowi udało się wyremontować jedynie 1,2 tys. mkw. w środkowej części budynku. W odrestaurowanych pomieszczeniach umieszczono bibliotekę, siedzibę straży miejskiej i Uniwersytet Trzeciego Wieku. Jednak reszta budynku dalej popadała w ruinę.
We wrześniu 2022 r. rada miasta przyjęła uchwałę intencyjną „w sprawie podjęcia czynności zmierzających do nieodpłatnego zwrotu” aleksandrowskiego budynku dworcowego Polskim Kolejom Państwowym. W październiku zeszłego roku władze Aleksandrowa wystąpiły do PKP z wnioskiem o przejęcie przez nie dworca w całości lub części. Biorąc pod uwagę niski budżet, jakim dysponuje Gmina Miejska Aleksandrów Kujawski, nie jesteśmy w stanie dłużej ponosić kosztów rewitalizacji obiektu, który wymaga ciągłych prac chroniących budynek przed szybką postępującą dewastacją, a w konsekwencji całkowitą destrukcją – napisał samorząd we wniosku do PKP.
Władze Aleksandrowa liczą, że decyzja PKP będzie pozytywna. Ze swojej strony deklarują m.in., że po remoncie dworca są gotowe go w części zagospodarować, umieścić w nim swoje jednostki, obiekty użyteczności publicznej. Ale najpierw muszą się znaleźć środki na remont. 100 mln zł to dwukrotność całych rocznych środków budżetowych miasta.
Potrzebujemy silnego, wiarygodnego partnera, a takim partnerem są PKP – dodaje burmistrz.
Polskie Koleje Państwowe nie podjęły jeszcze decyzji w tej sprawie, ale z dotychczasowych wypowiedzi ich przedstawicieli wynika, że nie palą się do sprawy. Ireneusz Maślany, członek zarządu PKP S.A., powiedział, że według jego wstępnych szacunków remont całego aleksandrowskiego dworca kosztowałby 150 mln zł, a za takie pieniądze można wyremontować wiele mniejszych dworców.