przez Piotrek Kolasiuk | środa 3 sierpnia 2022 | opinie
***
piję zimne matcha latte i zagryzam ten smak wrapem,
ale trochę staje w gardle, bo mnie wkurwia jego tate
potem w dużym telebimie pani z info chce mi Vanish
sprzedać choćby jeszcze dzisiaj, bo jest dobry na dywany,
nie podrażnia materiału, spiera plamy po jogurcie
po kawiorze nie ma śladów, a potwierdza to jej uśmiech
jeszcze model pije wodę, a ta woda mu po brodzie
płynie wartko niczym strumień, co napędza krew w narodzie
umie tańczyć też na lodzie i się martwi twoim kotem,
a więc jeśli kochasz kota no to kup tej karmy torbę
możesz wygrać nią nagrodę i móc spędzić gdzieś nad morzem
z celebrytą jedną dobę chłonąc ten nadludzki powiew
potem znowu aktor z dwójki prezentuje swe talenty
będzie skakał dziś do wody lub na wizji szył skarpetki
wysmarował twarz na czarno delektując się tą farsą
w gardle zawył twardy falset, kiedy śpiewał niczym
Armstrong
dawna gwiazda juwenaliów porobiona w cztery dupy
pruła nocą autostradą, ale przecież ma zasługi
ma medale i ordery, po komunie krzyż odwagi,
a więc można jej wybaczyć i wystarczą tu zawiasy
prezenterki dają korki z konstytucji na Majorce
dawne gwiazdy serialowe edukacji tworzą orszak
dziennikarze i aktorzy, pogodynki, gwiazdy disco
jeszcze Polska nie zginęła póki oni z nami żyją
Piotrek Kolasiuk
Zdjęcie w nagłówku tekstu: fot. Sam Williams from Pixabay
przez Piotrek Kolasiuk | wtorek 22 marca 2022 | opinie
***
liberalny poseł w metrze szuka miejsca przy barierce
potem patrzy nostalgicznie jak ucieka mu śródmieście
marszczy czoło w czułym geście (o, to nada się na zdjęcie)
kiedy miną tą wyraża swą empatię, wielkie serce
luźno zwisa górny guzik, no bo przecież jest jak wszyscy
roztrzepany, niewyjściowy i dlatego tak nam bliski
i ogarnia rzewnym wzrokiem wypełniony cały przedział
reklamówki (te z biedronki), cztery bułki, ćwiartkę chleba,
okulary, stare buty, wory powiek, dziury w zębach
tamtą babcię w kapeluszu, co dosiadała się spod Wierzbna
i narzeka, że znów cena podskoczyła na biletach
chciałby nawet jej zapłacić, ale ścięła się kamera
chłonie smaki, muska barwy i napawa się zapachem
a ostatnio miał podobnie, gdy odwiedził ZOO warszawskie
obserwuje bacznym wzrokiem, z fascynacją i przestrachem
szybkie gesty, twarde ruchy, a nad nimi dzikie twarze
przetarł czoło ręką z Casio napawając się tą farsą
chciałby wysiąść gdzieś pod żabką i w jedności z średnią klasą
się uraczyć pyszną kawką albo chociaż i kanapką
ściska drążek, marszczy czołem i gdzieś w dal się zapatruje
jakby widział jasną przyszłość, chociaż raczej widzi tunel
już Imielin jest nareszcie, jeszcze tylko szybkie zdjęcie
a wychodząc myśli tylko „ej, wy serio tak codziennie?”
przez Piotrek Kolasiuk | środa 5 stycznia 2022 | opinie
***
wkładka mięsna
kolejny remont na klatce; wiertarki
rozwyte w obrotach od czwartej do czwartej
z jazgotem i groźbą i smołą pod butem
wylaną pod progiem; na drzwiach widzę dziurę
co dłutem rozgrzebał gospodarz; minutę
zaledwie mi dajcie na ciszę; na lustrze
pęknięcia i szkiełka, gdy trzęsie budynkiem
opona przecięta, lecz dajcie mi chwilkę
nim pęknie gdzieś okno i w trzaskach głośnika
popłynie muzyka; tak ciężko oddychać
gdy lepią się wargi a fetor zza klatki
przeżera posadzki i szafki po babci,
gdy w hukach petardy upchanej w kontener
wydzieram godziny wśród nocy bezsennej
na linii adwokat mi mówi, że szkoda
mych nerwów na pokaz, by biegać po sądach
wtem znowu hałasy i wrzawa z podwórka
wiązanki w śmietniku i tumult aż ósma
wybije w majakach; więc leżę do rana
w tym chłodzie, co smaga z ciasnego mieszkania
a myśl gdzieś się gnieździ jedyna przytomna,
że kraj chyba cały już o mnie zapomniał
peryferie
chciałby pisać rap o metrze, ale brak go w jego mieście
a więc pisze jak pod kerfem stali pijąc czarną perłę
jak zaciągał się chesterkiem i jak potem gdzieś pod kebsem
tłukli butle na podeście, bo to tak jak w czyimś wersie
jak dopiero jedenasta a już w mieście pełna pustka
na Jagiełły pękła butla a ktoś z okna słuchał Tuska
kiedy znowu na Augusta wszystkie kluby się skończyły
zgasły miejskie już latarnie – poza pomnikiem Wojtyły
chciałby pisać co wypili, jak rozmowy się toczyły,
że się Marcin rozstał z Anką – nie obyło się bez spiny,
to że Bartek rzucił szlugi i przerzucił się na Juulsa,
że impreza jest pod bursą, to że w lotku padła szóstka,
że lokalny deweloper betonuje znowu parki
na Dniach Siedlec będą targi i wystawią je przed Bajmem
to jak miejską jest aferą, że ktoś znowu spalił śmietnik,
że rozbiła się beemka i że komplet ma Elektryk,
że odwiedzi nas Wałęsa i że znowu ktoś swastykę
namalował na kirkucie, że pierdoli ktoś policję,
że na Bema nowa Żabka, że ktoś pobił nastolatka,
rośnie liczba znów wypadków i że zbiórka jest na Maćka
chciałby pisać o tym wszystkim, chociaż nie wie, czy wypada
bo czy warto o tym mówić, jeśli nie jest to Warszawa?
przez Piotrek Kolasiuk | niedziela 20 czerwca 2021 | opinie
***
celebrytka na Barbados lamentuje nad książeczką,
demokracją rozprzedaną i że śmiał to ktoś poświęcić
te swobody, wolny wybór, jej wycieczki do teatru,
więc porzuci tępy naród i nam grozi emigracją
narzekając na bolszewię, kompromisy, co dla rządu
są paliwem nieodzownym, a więc wstrzymać się od głosu
nad śmieciówką, nad podwyżką, bo to w wolność jej tak godzi
kiedy ludzie coś zarobią – w końcu liczą się wartości
że sprzedano znów feminizm i te strajki nad aborcją
no bo przecież prawa kobiet to szefowa w dużym korpo
obrażony na lewicę pan reżyser, bo to zdrada,
że się z PiS-em ktoś dogadał i zbudują nam mieszkania
więc bolszewia, nowy Stalin, rozdawnictwo i coś jeszcze,
ale nie wiem, co dokładnie, bo się zapluł pisząc brednie
woła pomsty, elaborat znów wyklepał w social mediach,
bo zdradziła go lewica i że PiS mu niszczy klimat,
a więc bluzga, że wydmuszka i że, kurwa, znowu Budka
i że Biedroń ma do Słupska i w ogóle znowu kurwa
rozczulony tym warcholstwem jakby pisał tak jak Szekspir,
choć nie pisał Króla Leara – zamiast tego zrobił Lejdis
zatroskana pani poseł, co znów martwi się twym losem,
że sprzedałeś tanio prawa i znów rządzić będzie moher
bo nieważne są fundusze ani ile płaci FedEx
po co komu służba zdrowia, przecież tanio jest w Luxmedzie
publicysta na Twitterze, co go dręczy ciągły meltdown
bo znów Polskę ktoś mu sprzedał i zadręcza wolne media
te od platform dla faszystów, artykułów o mieszkaniach
(metr za dychę pod Warszawą – bo to przecież jest okazja)
reportaży o patoli, co obszczywa polskie wydmy
i się wozi na wakacje za podatki publicysty
dziękujemy wolna praso za laurki dla Kulczyków
przypomnienie żeby wstawać i że los swój można wykuć
ciężką pracą, uśmiechaniem no i zmysłem gospodarczym
teraz skanduj WOLNE MEDIA – każą płacić nam podatki
pouczajcie i strofujcie i nam mówcie, co nam wolno
wielka kasto celebrycka – to wam również ten chuj w dziąsło
Piotrek Kolasiuk
przez Piotrek Kolasiuk | poniedziałek 26 kwietnia 2021 | opinie
***
lśni na półkach obok soi i smalczyku na fasoli
naturalne i tak eko przywiezione z Amazonii
szmaragd skórki, która topi te wyrzuty i bolączki
w jasnym kremie guacamole, kiedy rano chleb nią zdobisz
naturalne i pogodne w sosie krwistym z martwych lasów
ale za to w super cenie i torebce „ziemię ratuj”
polskie mięso, polski rolnik, a więc 100% natural
w reklamówce jak pan Stefan do swych świnek się przytula
że interes to rodzinny prowadzony od pokoleń
w myśl tradycji, patriotyzmu i z szacunkiem do zwierzątek
wśród pagórków, wśród zielonych niezliczonych łąk Podlasia
z melodyjką patriotyczną i sielanką chów wypasa
i krwawicą swą, harówką chce wykarmić całą Polskę
mięsem świnek co do rzeźni się kierują tak radośnie
cztery latte, dwa espresso i trzy procent na Afrykę,
bo dziś korpo szczytnym gestem pragnie walczyć tym z wyzyskiem
pakiet z łyżką, ekosłomką i w gratisie cukrem z trzciny,
mlekiem z soi, brakiem winy i sumieniem wreszcie czystym
Piotrek Kolasiuk