16 maja w placówkach Poczty Polskiej na terenie całego kraju odbył się dwugodzinny strajk ostrzegawczy. Okienka były zamknięte, stanęły konwoje.

O sprawie informują zarówno związkowcy z Poczty Polskiej, jak i ogólnopolskie media. Ci pierwsi piszą: „Strajk został zorganizowany w odpowiedzi na plany Zarządu Poczty Polskiej S.A., który zamierza zredukować zatrudnienie o około 5 tysięcy etatów rocznie, co według Ogólnopolskiego Porozumienia Związkowców Zawodowych skutkowałoby zwolnieniem między 7 tysięcy a 10 tysięcy pracowników. Dodatkowo, pocztowcy protestują przeciwko planom likwidacji placówek pocztowych, zmniejszeniu liczby czynnych okienek, skróceniu czasu pracy placówek oraz rezygnacji z pracy na dwie zmiany. […] Walczymy o nasze wynagrodzenia i miejsca pracy. 80 proc. pocztowców, tj. około 50 tys. pracowników, ma wynagrodzenie zasadnicze na umowę o pracę na pełny etat na poziomie 4 023 zł brutto, a więc poniżej minimalnego wynagrodzenia w Polsce”.

Prowadzone od 2023 r. negocjacje płacowe w ramach sporu zbiorowego nie przyniosły rezultatu. Pocztowcy rozważają zaostrzenie form strajku. Prezes Poczty Polskiej, Sebastian Mikosz, powiedział: „Sam strajk niczego nie da”.

(zdjęcie w nagłówku tekstu: fot. Magdalena Okraska)