Na test takiego rozwiązania zdecydowali się Brytyjczycy. Naukowcy z Cambridge i Oksfordu badają, jak czterodniowy tydzień pracy wpływa na wydajność pracowników, a także ich samopoczucie czy środowisko, w jakim wykonują swoje obowiązki zawodowe.

Jak informuje portal money.pl, choć testy trwają dopiero osiem tygodni i nawet nie są na półmetku, to już teraz widać wymierne rezultaty z wprowadzenia czterodniowego wprowadzenia pracy. Okazuje się, że większość z pracowników jest szczęśliwsza, rzadziej choruje, a także mniej odczuwa syndrom wypalenia zawodowego, a w dodatku jest bardziej wydajna, wykonując zawodowe obowiązki.

Pracownicy uczestniczący w programie wskazują, że mają więcej czasu nie tylko dla rodziny, ale także na rozwijanie pasji i umiejętności.

Brytyjski eksperyment pokazał już, że łatwiej zorganizować krótszy, ale wymierny czas pracy. Skrócenie czasu pracy do czterech dni to nie tylko pomysł Brytyjczyków. Niedawno taki eksperyment zakończył się też na Islandii. Tam poddano pracowników sektora publicznego pilotażowym testom, które przeprowadzano w latach 2015-2019. Pokazały one m.in., że produktywność nie spadła znacząco. Pierwsze testy czterodniowych tygodni pracy napawają optymizmem.