Idą zwolnienia

Idą zwolnienia

Sporo osób straci pracę w jednym z zakładów w Krośnie.

Jak informuje portal Krosno24.pl, podjęto decyzję o dużych zwolnieniach grupowych w firmie Panmar w Krośnie. Pracę stracą przede wszystkim osoby z działu firmy zajmującego się przerobem drewna. Przyczyną zwolnień są problemy finansowe spółki i rozpoczęcie w niej postępowania sanacyjnego.

Obejmie ono tę część działań firmy, które dotyczą przerobu drewna – wyrobu podłóg, blatów i stołów z litego drewna. To właśnie ta część aktywność przestała być rentowna. Głównym powodem jest spadek sprzedaży eksportowej. W ostatnim czasie ceny wyrobów wzrosły, a w ślad za tym zmalały zamówienia zagraniczne. Przyczyną wzrostu cen są przede wszystkim szybko rosnące koszty. Przede wszystkim dotyczy to energii elektrycznej. Firma wydała na prąd w roku 2024 o aż 800 tys. złotych więcej niż w poprzednim roku.

Sąd wyznaczył zarządcę firmy i rozpoczął postępowanie sanacyjne. Jego częścią są zwolnienia. Pracę ma stracić około 70 osób na 250 wszystkich zatrudnionych.

Ukarani za podłość

Ukarani za podłość

Skazano osoby prześladujące pracowników-związkowców.

Jak informuje portal Tysol.pl, sąd rejonowy w Bielsku-Białej skazał pięć osób za bezprawne działania wymierzone w pracowników chcących się zrzeszać w związku zawodowym. Chodzi o członków zarządu spółek Malowany Dworek i Martes Sport z Bielska-Białej, należących do tego samego właściciela. Pierwsza z nich zarządza siecią magazynów, a druga sklepów sportowych.

Problemy zaczęły się, gdy pracownicy Malowanego Dworku i Martes Sport stworzyli struktury zakładowe „Solidarności”. Ich celem był dialog z pracodawcą i poprawa warunków zatrudnienia. Odpowiedź władz firmy była błyskawiczna. Zamiast podjąć ze związkowcami negocjacje przewidziane prawem, zwolniono z pracy lub w inny sposób szykanowano ponad 20 osób. Dochodziło do takich praktyk, jak próby przekupienia pracowników, aby poinformowali szefostwo firmy, kto należy do „Solidarności”. Na teren firmy, wbrew prawu, nie wpuszczano także działaczy związkowych.

Sąd pierwszej instancji uznał po półtorarocznym procesie, że doszło do naruszeń prawa. Pięć osób z kierownictwa firmy skazano za dyskryminację i szykanowanie członków związku zawodowego oraz za utrudnianie działalności związkowej. Złamano przepisy ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych oraz ustawy o związkach zawodowych.

Jedną osobę skazano na rok ograniczenia wolności poprzez wykonywanie prac społecznych w wymiarze 20 godzin miesięcznie. Pozostali otrzymali podobną karę, ale przez pół roku. Wyrok jest nieprawomocny, skazani mogą się odwołać od tej decyzji.

Game over

Game over

Producent gier komputerowych ogłosił znaczne zwolnienia z pracy.

Jak poinformował portal Wirtualne Media, duży działający w Polsce producent gier mobilnych Huuuge Games ogłosił zwolnienia grupowe.

Firma działająca w Polsce i poza jej granicami zanotowała w 2024 roku spadek zysków ze sprzedaży swoich gier o około 12% rok do roku. Znacznie zmalała także cena akcji spółki – o około 30%. Choć firma jest rentowna i przynosi zyski, zapowiedziała znaczną redukcję zatrudnienia.

W polskich strukturach zamierza zwolnić ok. 21% ogółu zatrudnionych. Oznacza to ok. 100 osób objętych zwolnieniami grupowymi. Redukcja etatów ma objąć także zagraniczne struktury spółki. W sumie pracę w niej straci ok. 28% ogółu zatrudnionych.

8500 osób na bruk

8500 osób na bruk

Poczta Polska przeprowadzi zwolnienia grupowe 8500 osób.

Jak napisał portal Onet, Zarząd Poczty Polskiej poinformował związki zawodowe, że zamierza przeprowadzić zwolnienia grupowe. Obejmą one nawet 8500 osób. Redukcję zatrudnienia zapowiadano od dawna, to znaczy od uformowania się neoliberalnego rządu i obsadzenia przez niego Poczty Polskiej. Jednak dotychczas przekonywano, że w spółce będzie realizowany program dobrowolnych odejść. Teraz wiadomo już, że będzie to pogram niedobrowolnego wyrzucania z pracy.

Jak powiedział portalowi przewodniczący „Solidarności” Bogumił Nowicki: „Pracodawca wskazuje pracownikom, że jeśli nie skorzystają z programu dobrowolnych odejść, to przeprowadzi zwolnienia grupowe. Oczywiście ta pierwsza opcja daje im bardziej korzystne warunki”.

Miasto zwolnień

Miasto zwolnień

Kolejne firmy zapowiadają zwolnienia w Bielsku-Białej.

Jak informuje portal bielsko.biala.pl, w stolicy Podbeskidzia kolejne firmy zapowiedziały zwolnienia z pracy. Do dotychczasowej fali redukcji zatrudnienia dołączyły właśnie lub wkrótce to zrobią trzy przedsiębiorstwa.

Należąca do kapitału amerykańskiego firma Pitney Bowes Polska zamierza zwolnić 47 osób, co oznacza połowę załogi. Firma działa w sektorze technologii, oferując produkty i rozwiązania związane z handlem elektronicznym, logistyką i obsługą korespondencji.

Drugą firmą planującą zwolnienia jest Horizon Sport. Zajmuje się ona produkcją sprzętu sportowego. Pracę straci w niej 39 osób. Spółka przeżywa problemy finansowe, znajduje się w procesie restrukturyzacji, posiada m.in. spore zaległości w opłacaniu składek za swoich pracowników.

Trzecim miejscem zwolnień jest Edison Next Poland. Firma oferuje usługi energetyczne modernizacje istniejących sieci, strategiczne inwestycje, scentralizowanie zadań inżynieryjnych oraz obsługę administracyjnoprawną. Zredukuje zatrudnienie o 55 osób z zakładów w Bielsku i Tychach.

Portal informuje także, iż bardzo źle się dzieje w pobliskich Czechowicach-Dziedzicach. Działająca tam prywatna kopalnia Silesia drugi rok z rzędu notuje wielomilionowe straty. Zalega pracownikom z pensjami.

Zaledwie kilka tygodni temu pojawiły się wieści, że w Bielsku 80 osób straci pracę w firmie Hutchinson (kolejnych 90 osób zwolni oddział firmy w pobliskim Żywcu), a 200 osób zostanie zwolnionych z likwidowanego zakładu Siloh.

W roku 2024 w mieście i okolicy miały miejsce inne duże zwolnienia: MA Polska S.A. i BCube Poland Logistics w Tychach – 370 osób, Magneti Marelli w Bielsku-Białej – 150 osób, BCube Poland w Bielsku-Białej – 55 osób, FCA Powertrain w Bielsku-Białej – zlikwidowano zakład i zwolnienie 460 osób, Sirio Polska w Bielsku-Białej – 50 osób, Signify Poland w Bielsku-Białej – likwidacja zakładu i 130 osób do zwolnienia, Zakład Budowy Tłoczników w Tychach – 90 osób.

Będzie taniej?

Będzie taniej?

Pojawiły się deklaracje obniżenia podatku VAT na książki.

Jak informuje portal Money.pl, w 2026 roku ma wejść zerowa stawka VAT na książki. Taką deklarację złożył w odpowiedzi na interpelację poselską Andrzej Wyrobiec, były już podsekretarz stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa.

Obecnie stawka VAT na książki wynosi 5%. Już w 2020 roku ówczesny minister kultury Piotr Gliński zapowiedział działania na rzecz uzyskania zgody Unii Europejskiej dla obniżenia tej stawki do zera. Polska była członkiem międzynarodowej koalicji państw lobbujących w Brukseli za zaliczeniem książek do produktów, które można obejmować zerową stawką VAT w krajach członkowskich UE. Rada Europy dokonała takiej zmiany w roku 2023.

Stawka VAT na książki wzrosła od zera do 5% w roku 2011. Wymuszone to było decyzją Unii Europejskiej. Polska powinna stawkę 5% VAT wprowadzić na książki w roku 2007, ale udało się wynegocjować trzyletni okres przejściowy. Od kilkunastu lat stawka musiała wynosić co najmniej 5%. Teraz możliwe jest obniżenie jej do zera. Wedle zapowiedzi ministerstwa kultury nastąpi to od roku 2026. To jednak tylko deklaracja resortu, który nie ma posiada decyzyjności w sprawie stawek podatków. Takie decyzje podejmuje ministerstwo finansów.