Wejście w życie programu „Kredyt na start” może doprowadzić do niewspółmiernego wzrostu cen na rynku mieszkaniowym w krótkim okresie – stwierdziło Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej.

Jak informuje portal wnp.pl, zdaniem resortu program nie zwiększy dostępności mieszkań. Projektowane w ustawie rozwiązania nie adresują właściwie wyzwania, jakim jest poprawa dostępności mieszkaniowej. „Ponownie zwracamy uwagę, że skierowane wsparcie do strony popytowej zamiast do tej związanej z podażą mieszkań może doprowadzić do niewspółmiernego wzrostu cen na rynku mieszkaniowym w krótkim okresie przed odpowiednim dostosowaniem podaży mieszkań” – wskazał resort w piśmie podpisanym przez wiceministra Jana Szyszkę, skierowanym do sekretarza Stałego Komitetu Rady Ministrów Mariusza Skowrońskiego.

Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej negatywnie ocenia niektóre szczegółowe zmiany w projekcie, wprowadzone przez projektodawcę, czyli Ministerstwo Rozwoju i Technologii po konsultacjach, w tym zniesienie limitu dochodowego dla rodzin z co najmniej trójką dzieci. „Dodatkowo, gospodarstwo domowe z co najmniej trójką dzieci może skorzystać z programu, nawet jeżeli posiada już nieruchomość. Utrzymanie, że posiadana w trakcie przystąpienia do programu nieruchomość musi być zbyta a nie sprzedana, w opinii MFiPR, może prowadzić do nadużyć i wykorzystywania państwowych dopłat do kredytów przez beneficjentów, których stać na zaciągnięcie kredytu na rynku bez wsparcia” – wskazano w piśmie.

Resort funduszy i polityki regionalnej krytycznie odniósł się również do zwiększenia limitów wniosków o przyznanie kredytu w dwóch pierwszych kwartałach. „Wprowadzenie limitów wniosków na kwartał na poziomie 15 tys., (…) stanowiło (…) bezpiecznik przed nadmiernym wzrostem cen mieszkań poprzez przesycenie popytu. Jednakże zwiększenie limitów puli wniosków na dwa pierwsze kwartały 2025 r. są w ocenie MFiPR zmianą negatywną”.