Rząd planuje szokujące zmiany. Ponownie będzie możliwość egzekucji i ściągania długów z minimalnego wynagrodzenia za pracę.
Jak informuje portal prawo.pl, rząd planuje zmiany dotyczące ograniczeń egzekucji długu z minimalnego wynagrodzenia za pracę. Zakres egzekucji z wynagrodzenia za pracę należności innych niż alimentacyjne został uregulowany w ustawie Kodeks pracy. Zgodnie z art. 87 (1) par. 1 pkt 1 kodeksu pracy wolna od potrąceń przy egzekwowaniu należności innych niż alimentacyjne pozostaje kwota wynagrodzenia za pracę w wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę, przysługującego pracownikom zatrudnionym w pełnym wymiarze czasu pracy, po odliczeniu składek na ubezpieczenia społeczne, zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych oraz wpłat dokonywanych do pracowniczego planu kapitałowego, jeżeli pracownik nie zrezygnował z ich dokonywania.
Według szacunków Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej w 2024 r. liczba osób otrzymujących wynagrodzenie minimalne urośnie do 3,6 mln osób, czyli pensję minimalną będzie zarabiać co czwarta pracująca osoba. Ministerstwo Sprawiedliwości uważa, że „obecny stan to patologia”, gdyż ustawa chroni osoby zarabiające „aż” 4242 zł brutto miesięcznie, które wobec tego „uważają się za bezkarne”.
Samorządowcy proponują, aby umożliwić prowadzenie egzekucji sądowej oraz administracyjnej należności innych niż alimentacyjne z minimalnego wynagrodzenia za pracę na analogicznych zasadach, jak obowiązujące w odniesieniu do świadczeń emerytalno- rentowych, tj. w wysokości 25 proc. minimalnego wynagrodzenia za pracę.
