2 kwietnia odbędą się protesty pracowników-związkowców przeciwko dużej redukcji zatrudnienia w Poczcie Polskiej.

Władze Poczty Polskiej, pod wodzą nowego prezesa Sebastiana Mikosz, niegdyś lidera jednego z neoliberalnych zrzeszeń „pracodawców”, planują dużą redukcję zatrudnienia w przedsiębiorstwie. Pracę w wyniku nieprzedłużania umów i nieuzupełniania wakatów po osobach odchodzących na emerytury, ma stracić co najmniej 5000 osób, czyli co dwunasty zatrudniony w Poczcie. Istnieje spore ryzyko, że może to być 2000-3000 osób więcej. Przeciwko temu wszystkiemu protestują związki zawodowe działające w Poczcie.

Jak informuje „Rzeczpospolita”, we wtorek 2 kwietnia związkowcy zamierzają demonstrować przeciwko destrukcyjnym planom nowych władz spółki. Uważają oni, że redukcja zatrudnienia oznacza pogorszenie jakości usług Poczty i że w praktyce będzie znacznie większa niż zapowiadana likwidacja 5000 etatów. Wspólnie protestować chcą związki ponad podziałami. Krytycznie oceniają zamiary szefostwa m.in. liderzy Związku Zawodowego Pracowników Poczty Polskiej „Wschód”, „Solidarności” oraz Związku Zawodowego Pracowników Poczty. Ten ostatni związek organizuje demonstrację w Kielcach przed tamtejszą pocztą główną. Według związkowców jest to ostatnie ostrzeżenie dla władz spółki.