Indyjski koncern Tata Steel ogłosił plan wygaszenia dwóch wielkoskalowych pieców hutniczych w Wielkiej Brytanii. Pracę straci wiele osób.

Jak informuje portal biznes.interia.pl, koncern hutniczy do końca 2024 roku zamknie dwa wielkie piece w Wielkiej Brytanii. W efekcie pracę straci aż 2800 osób, do tej pory zatrudnionych w hucie stali w Port Talbot w Walii. To 35 proc. wszystkich osób zatrudnianych przez koncern na Wyspach.

Tata Steel w Wielkiej Brytanii przechodzi na inny typ pieców. Firma w ramach planów restrukturyzacji brytyjskiej gałęzi przemysłu, połączonej z dekarbonizacją produkcji, ma zacząć wykorzystywać elektryczne piece. Takie piece charakteryzują się niższym poziomem emisji CO2, ale jednocześnie wymagają mniejszej liczby osób do obsługi.

W swojej decyzji jest wspierana przez brytyjski rząd. Po tym jak Tata Steel postawiło ultimatum dotyczące zamknięcia produkcji w Wielkiej Brytanii i przeprowadzenia jeszcze większych zwolnień, gabinet Rishiego Sunaka przyznał koncernowi dotację, o którą ten zabiegał. Tata Steel na przejście na nowe piece otrzyma pół miliarda funtów (ponad 2,5 mld złotych).

Oburzony planami Tata Steel jest Anthony Slaughter, lider walijskiej Partii Zielonych. – „To druzgocąca wiadomość dla społeczności lokalnej i nie tylko dla niej. Walia aż za dobrze wie, co się dzieje, gdy społeczności są porzucane przez rząd i przemysł. Widzieliśmy to już w przypadku górnictwa” – komentuje polityk cytowany przez „Guardiana”. – „Dekarbonizacja przemysłu jest niezbędna, ale należy chronić społeczności i miejsca pracy ludzi”.