Naczelny Sąd Administracyjny unieważnił reprywatyzację Hożej 23/25 i Hożej 25a.

Jak informuje warszawskie wydanie serwisu wyborcza.pl, beneficjentem przejęcia tego budynku był Marek M., tytułujący się przed laty „kolekcjonerem kamienic”. Budynkami na Hożej zainteresował się w latach 90. Mechanizm był taki: na początek drobna inwestycja w kawałek roszczeń. Umowy ze spadkobierczyniami opiewające na 50 zł, a potem na 500 zł, pozwoliły mu wystąpić o reprywatyzację całej nieruchomości.

Umowa za 50 zł otworzyła też M. drogę do starań przed sądem o kilka milionów złotych. Proces trwał kilka lat. M. domagał się odszkodowania. Twierdził, że przez całe lata na kamienicy nie zarabiał, ponieważ mieszkaniami „na dziko” dysponowało miasto, a nie on.

Reprywatyzację trzech nieruchomości przy ul. Hożej uchyliła komisja weryfikacyjna. Potem sprawa przeszła przez wojewódzki sąd administracyjny. Sąd podważył decyzję komisji z 2018 r., ale równocześnie uznał błędy w decyzjach reprywatyzacyjnych podpisanych przez urzędników stołecznego ratusza.

We wtorek sprawę rozstrzygnął Naczelny Sąd Administracyjny. Ogłosił to w mediach społecznościowych sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości i przewodniczący komisji weryfikacyjnej Sebastian Kaleta. Reprywatyzacje kamienic przy ul. Hożej 23/25 i Hożej 25a unieważnione przez sąd. Marek M., który miał kupić roszczenia za 50 zł, nie ma prawa do tych nieruchomości. Mieszkańcy mogą czuć się bezpieczni! – napisał.