Polska zobowiązała się wobec Brukseli, że w pełni oskładkuje umowy cywilnoprawne. Będzie jednak problem z dziełami.

Jak informuje Dziennik Gazeta Prawna, znamy już treść wszystkich tzw. kamieni milowych z Krajowego Planu Odbudowy. To cele, od realizacji których zależy finansowanie poszczególnych projektów przez Unię Europejską. Do końca przyszłego roku rząd chce wnioskować o prawie 16 mld euro. Jednym ze zobowiązań wpisanych do KPO jest szersze oskładkowanie pracy wykonywanej na podstawie umów cywilnoprawnych. Polska zobowiązała się, że takie rozwiązanie będzie obowiązywać do początku przyszłego roku.

Jak dziennik usłyszał nieoficjalnie z resortu pracy, rząd będzie chciał przeprowadzić nowelizację, ale z rocznym poślizgiem, tj. od 2024 r. i bez objęcia składkami umów o dzieło.

Pomysł ozusowania umów cywilnoprawnych, który stał się jednym z kamieni milowych KPO, jest dyskutowany w rządzie od kilku lat. Choć z planu wynika, że powinno stać się to już od początku przyszłego roku i wobec wszystkich umów, to na razie – jak wynika z nieoficjalnych informacji DGP – szykowana jest wersja, która objęłaby pełnym oskładkowaniem tylko umowy zlecenia. Dziś w przypadku umów zlecenia płaci się składkę od pierwszej umowy, a jeśli jest ich więcej, to zsumowana składka od reszty nie powinna być niższa niż przy minimalnym wynagrodzeniu za pracę. Składka nie musi być płacona, jeżeli zleceniobiorca ma etat w innej firmie.